Król Północy – Bóg Grodów (Decapolimu) – Najwyższy Bóg

Parę razy pytano mnie, co spowodowało, że zainteresowałem się tą tematyką, na pewno jedna z przyczyn tkwiła w literaturze romantycznej, a raczej zaintrygowały mnie informacje które ona zawierała, taka jak w „Dziadach” Mickiewicza, o władcy „stojącym na trzech koronach, a sam bez korony”,  jak w „Królu Duchu” który miał być smokiem ognistym, czy zesłany na wiatrach Awar z czasów Herakliusza miał być nasz, skąd oni to wzięli, skąd Wyspiański zaczerpnął „czapkę z piór” którą utraciliśmy. Takie postacie czy elementy rzeczywistości mamy też w zatartej świadomie historii, choć tam gdzie nie wiedziano czego ona dotyczy, nieświadomie ją zachowano, o czym niżej.

Bez wątpliwości irańskie i indyjskie słowa gad-gadh-garh znaczące twierdza, pochodzą od słowa gard (Staro’gard) co znaczy to samo warownia twierdza, miasto obronne. Oraz bez wątpienia Garda’ricy w Skandynawii to nazwa Słowian. W łacinie arx – arcis twierdza, artica północ i jest taka nazwa Arta-Artania potężnego królestwa Słowian, u historyków arabskich, nazwa Polski też nawiązuje do nazwy grodu, pal, palisada, polis – miasto, ogrodzenie, ogród, gród-gard, takie mamy gniazda słowotwórcze.

Jak już ustaliliśmy Apokalipsa Jana jest przeróbką Jeremiasza, też na tych samych wydarzeniach bazują księgi Daniela głównie 11, ale Apokalipsa Jana cenna jest tu szczególnie, że podaje imię Króla Północy czyli Apollyon-Abadon i uzupełnia tym jednoznacznie księgi Jeremiasza gdzie mamy tylko opis bohaterskiego-świętego narodu Północy, hiperborejczyk Apollo jest też najwyższym bogiem i bogiem grodów (decaPolis-Dekapolim-10grodów), „czci sam siebie”, u Greków mamy to samo Apollo zdobywa Delfy, obala kult Smoka (dokładniej Pytona) i wprowadza swój kult, czyli czci samego siebie.

Cóż bóg Decapolimu mógł dziwnego mówić, przeciw „bogu Jahwe”, mówił to co oczywiste, skoro  hebrajski – Jochwet to wariant imienia „Jowita – imię męskie pochodzenia łacińskiego, utworzone od imienia boga Jowisza (w dopełniaczu Jovis) za pomocą sufiksu -itta„(wiki), to Jahwe jest po prostu Jovitem – Jowiszem, takim samym bogiem, jak wszyscy inni pogańscy bogowie, zresztą Jovit byłby historycznym królem, nie jednym z 10, bo dopiero potem w Decapolimie Iapeta-Lapeta, miało władać trzech króli-bogów i dopiero ich system rządów obalił Apollion-Abadon co stwierdza apokalipsa, Jovit-Jowisz na dwóch współregentów, czyli to jakiś refleks ustroju trójkrólestwa Decapolimu z czasów XII-VII p.n.e.

Bez wątpienia też historia ukryta w legendach i mitach, jest ofiarą starożytnego synkretyzmu i mieszania różnych wątków przez poetów, najbliżej historii jest ta tradycja, że Wulkan miał syna trójgłowego Cacusa (Kagana) i to on byłby tym potrójnym królem z garnca(kaganatu) Wulkana.  Co więcej jak wiemy z „O Naturze Bogów” Cycerona najstarszy z Apollionów przybył z okolic hiperborejskich czyli północnych i był synem Wulkana-Hefajstosa, czyli u nas boskiego kowala stwórcy Swaroga. Wtedy przewrót Apolla byłby po prostu usunięciem koregentów słońc-bogów pobocznych i ustanowieniem jedynowładztwa.

Tak jakby naturalne zjawiska przyrodnicze stawały się inspiracją, dla konstruowanych systemów naturalnej deifikowanej władzy, kaganiec Wulkana-Swaroga naśladuje zjawiska optyczne potrójnego słońca (słońca pobocznego), wtedy tytuł Domini Naturales nabiera głębszego sensu, tak jakby Apollo mówił jestem wcieleniem Słońca, które zstąpiło na Ziemię, co jest zresztą logiczne skoro to  byli bogowie widzialni i prawdziwi, musieli się do rzeczywistych elementów natury odnosić i z nimi utożsamiać.

A sundog on a very cold day during sunset.

Retoryka perska podobnego typu z początku VII wieku n.e. historyczny „Chosroes, największy z bogów i pan ziemi, do Herakliusza, swojego nędznego i nikczemnego niewolnika.” Tym bardziej tej autoboskiej retoryki władców można się spodziewać ok 1500 lat wcześniej, czyli z czasu najazdu Scytów Królewskich z VII wieku p.n.e.

Daniel ks 11

„36. Król będzie działał według swego upodobania; uczyni się wyniosłym i będzie się wywyższał ponad wszystkich bogówPrzeciw Bogu będzie mówił rzeczy dziwne i dozna powodzenia aż się wypełni gniew, bowiem to, co zostało postanowione, dokona się.

37. Nie będzie czcił bogów swoich przodków; ani ulubieńca kobiet, ani żadnego innego boga nie będzie poważał. Wobec wszystkich(bogów) będzie okazywał się wielki.
38. Zamiast tego będzie czcił boga twierdz; boga, którego nie znali jego przodkowie, będzie czcił złotem i srebrem, drogimi kamieniami i kosztownościami.
39.Wystąpi przeciw warownym zamkom z obcym bogiem; tych zaś, którzy go uznają, obdarzy zaszczytem, czyniąc ich władcami nad wieloma, a jako zapłatę będzie rozdzielał ziemię.
40. A w czasie ostatnim zetrze się z nim król południa. Król północy uderzy na niego rydwanami, jazdą i licznymi okrętami. Wkroczy do krajów, zaleje je i przejdzie.”

Tu takie chrześcijańskie interpretacje raz ewidentny Decapolim czyli tu „dziesięć narodów” więc inna nazwa narodu i państwa-królestwa Północy, niszczą imperium rzymskie drugi raz są nawarstwieniem na gruzach tego imperium i tylko wtedy to jest logiczne, w żadnym wypadku imperium rzymskie nie jest smokiem, nie jest Decapolimem „dziesięcioma (na)rodami”, smok to stu wojewodów, Ladon, Ofion-Piast’un wszechświata jaja Ojum-Ovium.

cytaty —————————–

http://www.kosciol.pl/article.php/20041218224901885

„Dziesięć zaś rogów z tego królestwa powstanie dziesięciu królów, po nich zaś inny powstanie, odmienny od poprzednich, i obali trzech królów. Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a [święci] będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu. Wtedy odbędzie się sąd i odbiorą mu władzę, by go zniszczyć i zniweczyć doszczętnie. A panowanie i władzę, i wielkość królestw pod całym niebem otrzyma lud święty Najwyższego. Królestwo Jego będzie wiecznym królestwem; będą Mu służyły wszystkie moce i będą Mu uległe.

Mały róg wyłania się wśród dziesięciu rogów wyrosłych na głowie Smoka reprezentującego Imperium Rzymskie.”

http://www.archiwum-tajemnic.pl/apokalipsa/545-ma%C5%82y-r%C3%B3g-w-ksi%C4%99dze-daniela.html

cytaty ——————————–

Mały Róg to mały kraj czyli Małopolska, róg-strona-skrajkraj, (tu widać wymienność tych słów na skraju stołu stoi miseczka, na rogu stołu stoi miseczka), rosyjskie strana-kraj, nazwa Mały Róg jest tłumaczeniem nazwy Małopolski i dowodzi, że Decapolim to nazwa głównie ziem Polski, nazwy Połabie, Pocisie, Podnieprze, Pomorze czy Podole wskazują gdzie było jej centrum, czyli obecna Polska nie jest jednym z dziesięciu ale to więcej niż „jeden gród” Decapolimu, Małopolska jest jednym z pięciu regionów Polski, czyli brakowało by nam pięciu.

cytat „Imperium Rzymskie rozpadło się za sprawą dziesięciu narodów, nad którymi Mały Róg miał górować

„Dziesięć zaś rogów z tego królestwa powstanie dziesięciu królów, po nich zaś inny powstanie, odmienny od poprzednich, i obali trzech królów.”

Te zdanie wyżej jest pozornie nie logiczne, bo skoro obalił trzech to musiał nastąpić po epoce trzech króli, a nie po epoce dziesięciu króli, to jest opis kogoś kto przepisywał historię której nie rozumiał. Zarówno 10 jak i trzech panowało w Decapolimie tak jak i ten jeden ostatni, nazwa państwa pozostała taka sama, zmieniała się tylko liczba władców.

całość „Księga Daniela, 11 z komentarzem

„1.który stoi począwszy od pierwszego roku panowania Dariusza Meda jako wzmocnienie dla mnie i obrona.” (tu mamy czas teraźniejszy, czas powstania księgi)

(Dariusz Med to Dariusz I który zamordował Bardiję „Dariusz twierdzi w niej, że Gaumata-Bardija był okrutnym tyranem, który mordował wszystkich, którzy znali prawdziwego Bardiję i mogli rozpoznaċ jego oszustwo. Należy jednak zauważyċ, że po zamordowaniu Gaumaty Dariusz przez kilkanaście miesięcy musiał tłumiċ bunty w różnych częściach imperium, co wskazywałoby na to, że był on władcą popularnym.
W związku z powyższym (…) żadnego Gaumaty-Bardiji nie było, i Dariusz wraz ze spiskowcami zabił po prostu Bardiję, prawowitego dziedzica tronu Achemenidów, a następnie stworzył historyjkę o Gaumacie żeby usprawiedliwiċ swój postępek.”(wiki)
Dariusz Med I nie był ani Persem ani tym bardziej Achemenidą, tylko jednym z 7 medyjsich magów spiskowców, dokładnie perfidnie robił to, co zarzucał rzekomemu magowi Gautamie stroił się w perskie piórka i polosy, identyczne Wyspiańskiego czapki z piór)

„2.Teraz oznajmię tobie prawdę. Powstanie jeszcze trzech królów w Persji, a czwarty zdobędzie większe bogactwa niż wszyscy, A gdy stanie się potężny z powodu swego bogactwa, poderwie wszystkich przeciw królestwu Jawanu.

3.Wtedy wystąpi potężny król i będzie panował nad wielkim królestwem, postępując według swego upodobania.” (ten fragment jest identyczny z końcowymi akapitami nr 36, władca prawie całego świata, o nieskrepowanej niczym woli. wyżej już omawiany najwyższy bóg)
4.Gdy tylko on wystąpi, jego państwo upadnie i zostanie podzielone na cztery wiatry nieba, jednak nie między jego potomków. Nie będą nim rządzić, tak jak on rządził, ponieważ jego królestwo zostanie zniszczone i przypadnie w udziale nie im, lecz innym.
5.A król z południa wzrośnie w potęgę, lecz jeden z jego książąt  przewyższy go siłą i zapanuje nad państwem większym niż jego własne.”

Czytając akapity 2,3,4,5 musimy pamiętać, że „apokalipsy” Jana, Daniela i Jeremiasza są ze sobą rzeczowo związane, czyli rzeczoną historią i działalnością militarną Decapolimu i jego władców, a w VII w p.n.e. właściwie jednego Apolliona-Abadona (czyli niszczyciela), wszystko to jest historia przed panowaniem Dariusza I Meda, którą przerobiono na proroctwa, oczywiście Decapolim istniał w tej czy innej formie przez następne wieki, o tym zresztą pisze też Masudi. „Otóż jest jeden przy którym od dawna była władza; jego król nazywał się Madżak. Naród ten zwie się Walin’jana (arabskie wali-władcy-królowie). I temu ludowi zwykły się były podporządkowywać pozostałe plemiona słowiańskie (…)”
Jak pisałem w poprzednim wpisie Lewici kasta władczo-kapłańska w Judei jak świadczy ich duży procent starożytnego R1a1 (ok 50%) , jest pochodzenia wschodnio-staropolskiego na pewno z czasów inwazji tzw.,”ludów morza” z XIII-XII wieku p.n.e. Opis tego najazdu  mamy w biblijnym „genezis” jak synowie boga – olbrzymi brali sobie córki ludzkie (judzkie) za żony itp.
Podobnie jest z Persami  niewiele o nich wiadomo przed podbojem Medii, przez Scytów czyli jak już wiemy pod wodzą historycznego króla-boga Apollyona, jego imperium obejmowało cały świat, a na pewno scytyjską północ (Decapolim – Królestwo Północy) i Medię (Królestwo Południa) reszta tamtejszych ziem była podrzędna, podbił też Grecję chociaż oni chyba poddali się bez walki, czy po prostu uznali go za wielkiego boga, jest etymologia nazwy Persów jako niszczyciele choćby w imieniu Perseusz Pterseus niszczyciel, u Jeremiasza Scytowie to „niszczyciel narodów„, na wschodzie historycznej „Persji” czyli w Afganistanie też dużo jest R1a1 i na tych terenach największy był opór wobec przewrotu uzurpatora Dariusza I.
Niżej mamy jakąś politykę matrymonialno-dynastyczną między Decapolimem, a podbitą i niżej stojącą od Królestwa Północy, „Persją” we władzy „króla południa”, w akapicie 8,9, mamy jakieś bunt króla południa i próbę przywołania go do posłuszeństwa przez Króla Północy. Wygląda też jakby jakieś potomstwo Króla Północy żonatego z córką Króla Południa doszło do władzy w Decapolimie (Scytii).

6.Po kilku latach połączą się oni, i córka króla południa przybędzie do króla północy, by zaprowadzić zgodę. Lecz moc jego ramienia nie będzie trwała, a jego potomstwo nie utrzyma się. Zostaną wydani, ona, ci, którzy ją popierają, jej dziecko i ten, co się nim opiekuje. W owych czasach
7.powstanie na jego miejsce odrośl z jej korzenia i wyruszy przeciw wojsku, wkroczy do twierdzy króla północy, będzie rządził nimi i wzrośnie w potęgę.
8.Zabierze także do Egiptu ich bogów wraz z ich podobiznami, wraz z ich drogocennymi przedmiotami oraz srebro i złoto. Następnie odstąpi od króla północy na szereg lat.
9.Ten zaś wkroczy do państwa króla południa, lecz wróci do swego kraju.”

Sformułowanie „wyruszy przeciw wojsku” jest być może jakimś błędnym tłumaczeniem, w perskim wojsko to „artesz” jest identyczne z nazwą państwa Artania (arx-arcis twierdza-północ) z kontekstu wynika, że chodzi o objęcie władzy dalszy ciąg wojen bardziej o władzę, wewnątrz jednej dynastii. Niżej dalsza lub podobna historia właściwe już rozciągnięta na kilkadziesiąt lat, jakby nastąpił upadek instytucji Króla Północy, bo mamy jej odrodzenie tutaj jakby oba królestwa były równie silne, prowadzące wojnę z zmiennym szczęściem.

10.Jego synowie uzbroją się i zgromadzą wielkie mnóstwo wojska. On zaś nadejdzie z siłą, zaleje i poczyni postępy; powstanie i dotrze aż do jego twierdzy.
11.Król zaś południa zawrze gniewem i wyruszy, by walczyć z królem północy, który przeciwstawi mu wielkie mnóstwo; jednak mnóstwo to wpadnie w jego ręce.
12.Mnóstwo to zostanie zniszczone, serce zaś króla pychą się uniesie. Powali dziesiątki tysięcy, lecz nie umocni się.
13.I znów powstanie król północy i wystawi większe mnóstwo niż poprzedni, i gdy nadejdzie kres czasów, wyruszy z mocą i wielkim wojskiem oraz taborem.
14.W owych czasach wielu wystąpi przeciw królowi południa. Synowie zaś gwałtowników twego ludu powstaną, by wypełnić widzenie, ale upadną.
15.A król północy nadciągnie i usypie wał, i zdobędzie warowne miasto. Siły zaś południa nie wytrzymają, a naród jego wybrany nie będzie miał siły, by stawić opór.
16.Tego zaś, który wyjdzie przeciw niemu, traktować będzie według swej woli i nikt nie zdoła mu się przeciwstawić; utrzyma się we wspaniałym kraju, a ręka jego posieje spustoszenie.

To nie jest przyszłość tylko historia z zwrotami akcji, różnymi bohaterami, głównie wojnami między kolejnymi władcami Królami Północy (Dekapolimu) i władcami południa czyli Persji jako koloni Decapolimu w Medii, 100-200 lat przed Daruszem I (Medem), niżej prawdopodobnie są odniesienia i szczegółowe omówienie historii która ogólnie opowiedziana była wyżej.

17.I będzie się usilnie starał zdobyć całe jego królestwo; potem uczyni z nim zgodę, dając mu jedną z kobiet, by je zniszczyć. Ale nie dokona tego ani mu się to nie uda.
18.Zwróci więc swój wzrok ku wyspom i zdobędzie ich wiele. Ale pewien wódz położy kres zniewadze mu wyrządzonej, tak że tamten nie będzie mógł mu odpowiedzieć zniewagą.
19.Zwróci swój wzrok ku twierdzom swego kraju; zachwieje się jednak, upadnie i zniknie zupełnie.

Wyżej chodzi o Króla Północy który podczas wojaży po Azji, dozna jakichś problemów w Decapolimie i jego władza zostanie obalona przez jakiegoś uzurpatora, którego jak niżej władza będzie krótka, potem są rządy jakiegoś pełniącego obowiązki „regenta” dość sprawnego politycznie i militarnie, który jednak zachowywał się niegodnie i mimo powodzenia okrył się niesławą.

20.Na jego miejsce wystąpi ten, co pośle poborcę daniny do pięknego królestwa, ale po kilku dniach zostanie obalony, choć nie publicznie ani w wyniku wojny.
21.Po nim zaś wystąpi ten, którym wzgardzono i nie dano mu królewskiej godności. Nadejdzie potajemnie i przez intrygi opanuje królestwo.
22.Wojsko poniesie porażkę, a także i książę sprzymierzony.
23.Od chwili zawarcia przymierza z nim będzie postępował zdradliwie, nadejdzie i okaże się silnym wśród garstki ludzi.
24.Niespodzianie wkroczy do najbogatszych krain i będzie czynił to, czego nie czynił jego ojciec ani przodkowie. Łupy, zdobycze i mienie rozdzieli między nich. Będzie obmyślał plany przeciw warowniom (Decapolimowi? Decapolanom?), ale do czasu.
25.Będzie pobudzał swą siłę i serce przeciw królowi południa z wielką mocą. Król zaś południa będzie się zbroił na wojnę, zbierając wielkie i potężne wojsko, ale nie zazna powodzenia, ponieważ będą knuć złe zamysły przeciw niemu.

Niżej mamy jakąś klęskę Króla Południa, południe zostanie złupione, i to jest jedyny skutek tej klęski, jakiś nawrót wojny i ponowne wkroczenie wojsk północy tylko pod czyją wodzą uznanego króla czy „regenta”, tak czy inaczej było to już realizowane z mniejszym powodzeniem.

26.Ci, którzy jedli z jego stołu, zmiażdżą go, wojsko zaś jego ulegnie rozproszeniu i wielu padnie zabitych.
27.Obaj zaś królowie, mając serca skłonne ku złemu, przy jednym stole będą mówić kłamstwo, nie osiągną jednak nic, ponieważ nie nadszedł jeszcze kres ustalonego czasu.

Tutaj może nawet od 28 akapitu do 45 mamy historię początkową, wielkiego podboju i przewrotu obaleniu przymierza trzech króli i podboju świata przez Apollyona, oraz obalaniu przez niego wiary w starych bogów.

28.Powróci więc on do swego kraju z wielkim łupem, a jego serce będzie przeciwne świętemu przymierzu; będzie działał i wróci do swego kraju.
29.Gdy nadejdzie czas, wkroczy znów do kraju południowego, lecz nie powiedzie mu się drugim razem, tak jak poprzednio.

30.Wystąpią przeciw niemu kittejskie okręty; popadnie w rozterkę i zawróci, pełen gniewu przeciw świętemu przymierzu. I znów zwróci uwagę na tych, co opuścili święte przymierze.
31.Wojsko jego wystąpi, by zbezcześcić świątynię-twierdzę, wstrzymają stałą ofiarę i uczynią tam ohydę ziejącą pustką.
32.Tych zaś, co przestępują przymierze, nakłoni do przewrotności pochlebstwami; jednak ludzie, którzy znają swego Boga, wytrwają i będą działali.
33.Mędrcy spośród ludu pouczą wielu, polegną jednakże od miecza i ognia, w więzieniach i przez łupiestwa – do pewnego czasu.
34.Gdy oni będą upadać, nieliczni pospieszą im z pomocą, a wielu przyłączy się do nich podstępnie.
35.Spośród mędrców niektórzy upadną, by dokonało się wśród nich oczyszczenie, obmycie i wybielenie na czas ostateczny – jest bowiem jeszcze czas do kresu.

 

36.Król będzie działał według swego upodobania; uczyni się wyniosłym i będzie się wywyższał ponad wszystkich bogów. Przeciw Bogu będzie mówił rzeczy dziwne i dozna powodzenia aż się wypełni gniew, bowiem to, co zostało postanowione, dokona się.

37.Nie będzie czcił bogów swoich przodków; ani ulubieńca kobiet, ani żadnego innego boga nie będzie poważał. Wobec wszystkich będzie okazywał się wielki.
38.Zamiast tego będzie czcił boga twierdz; boga, którego nie znali jego przodkowie, będzie czcił złotem i srebrem, drogimi kamieniami i kosztownościami.
39.Wystąpi przeciw warownym zamkom z obcym bogiem; tych zaś, którzy go uznają, obdarzy zaszczytem, czyniąc ich władcami nad wieloma, a jako zapłatę będzie rozdzielał ziemię.

40.A w czasie ostatnim zetrze się z nim król południa. Król północy uderzy na niego rydwanami, jazdą i licznymi okrętami. Wkroczy do krajów, zaleje je i przejdzie.
41.Wkroczy następnie do wspaniałego kraju, a wielu polegnie. Te tylko kraje ujdą jego ręki: Edom, Moab i główna część Ammonitów.
42.Wyciągnie zaś rękę po kraje: nie zdoła ujść ziemia egipska.

43.Opanuje skarby złota i srebra oraz wszystkie kosztowności egipskie; Libijczycy i Kuszyci będą szli za nim.
44.Wieści ze wschodu i północy napełnią go przerażeniem; wyprawi się więc z wielkim gniewem, by wielu zgładzić i zgubić.
45.Rozbije namioty swojej kwatery między morzem i górą świętej wspaniałości. Dojdzie do swego końca, ale nikt mu nie przyjdzie z pomocą.”

Wyżej wracamy do początku tej historii z VII wieku p.n.e. czyli wielkiego władcy boga DecaPOLIMU z 3 akapitu Apollyona, wydaje się, że ta historia opowiada o przewrocie w Decapolimie opartym o wojsko, czym jest „święte przymierze”, Decapolim sam był świętym przymierzem najpierw dziesięciu króli, potem trzech, bez wątpienia Apollyon dokonał przewrotu we własnym kraju, oraz potem w krajach podbitych, czyli to się nie wyklucza, wywyższył się ponad wszystkich bogów, czyli też nad Jowisza-Jochweta, wydaje się, że zwalczanie obcinania napletków co jest żydowskim znakiem przymierza, najmniej go interesowało.

Wiemy, że niewierność scytyjskich żon, zachwiała panowaniem Scytów nad południowym wschodem musieli wracać do królestwa północy, prawdopodobnie jest to ta przerażająca wieść z północy, która wywołała wielki gniew Króla Północy boga mędrców, i zagładę wielu winnych, w konsekwencji upadek jego oraz samego jego imperium.

Apokaliptyczna czerwona niewiasta opowieść o smoku, to Eurynome z Ofionem (Piast) 100 wojewodów,  to tradycja zachodniopolska suewska, co prawda Apollo też nosił na głowie suewski węzeł, tak jak to widać na greckich jego rzeźbach, ale był bogiem związanym z Chrobacją, bóg Serbów Flins-skała-wulkan niesie swego syna Lwa, Apollyona, ten się rodzi w jaskini w tradycji perskiej to Mitra co znaczy też „pakt”, „przymierze”, który początkowo jest jak wyżej trzema słońcami, w VII p.n.e. któryś z kolejnych trzech boskich świętych władców Północy, wybrał depcząc trzy korony samowładztwo i wieniec zdobywcy świata.

Jest takie ciekawe zdanie w apokalipsie tu jest to być może proroctwo, a raczej przewidywanie, że Król Północy czy taki system władzy się odrodzi, „będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo”… „zmienić czasy” czyli historię, zmienić czy przywrócić prawdziwą historię, bo ta która jest została sfałszowana, z powodów religijnych, Decapolim był teokracją na początku rządzoną przez wielu bogów-króli, w VII wieku p.n.e przez jednego najwyższego boga, władza boska jest władzą absolutną więc może on zmienić prawo.

Mamy więc bardzo jasny religijny motyw, dla czego historia przez chrześcijaństwo została sfałszowana. A świątynia na Łysej Górze u nas bardziej Olbrzyma Światogora-Ispoliona została ukryta, to mitreum.

Już kiedyś pisałem król Antów to „kral andelski” (król aniołów) czyli najwyższy bóg biblijny. Paradoksalnie jak chrześcijanie się modlą „przyjdź królestwo twoje” to modlą się o powrót Królestwa Północy, innego królestwa niebieskiego, nie ma i nie było i był to równie rzeczywisty „pardisus judaeorum”, jak I Rzeczpospolita, zresztą jest to we wszystkich mitach bo wszystkie mity(nitki) prowadzą do Decapolimu.

ps. Mickiewiczowski mesjanizm Polski, jako zbawiciela narodów, nawiązuje właśnie, do tej wizji starożytnego narodu bohaterów wśród Słowian, czczonego za zasługi przy którym była od zawsze władza-przywództwo. Właściwie ideolodzy biblijni czy raczej już chrześcijańscy, też wyraźnie podkradają tę starożytną frazeologię i idę świętego narodu, oraz z Jerozolimy tworzą centrum świata, centrum panowania i władzy.

Cel tego jest taki „A panowanie i władzę, i wielkość królestw pod całym niebem otrzyma lud święty Najwyższego. Królestwo Jego będzie wiecznym królestwem; będą Mu służyły wszystkie moce i będą Mu uległe.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Król Północy – Bóg Grodów (Decapolimu) – Najwyższy Bóg

  1. mk pisze:

    Królestwo Wenetów-Niebieskich – Królestwo Niebieskie, tytuł Króla Królów to też od nas. Kiedyś spotkałem się z teorią, że elity/władcy postrzymskiej Europy pochodzą prosto od Achemenidów, patrząc na portrety Karła Wielkiego, to z pewnością musiał być południowcem. Ciekawe że nawet jest wzmianka o naszej inżynierskiej starożytnej specjalności – budowie wałów (wężowych). No i jeszcze wzmianka o „świątyni-twierdzy”.

  2. vranvelkrut pisze:

    Co do Venetów (venetus-niebieski) to oczywiste te podobieństwa mają sens czy etymologie, zresztą od srebrzycy (niebieskoskórzy) stąd nazwa Serbów (srebrnych), bo mają to samo źródło pochodzenia historycznego, imię wielkiego króla Venetów Antenor-Agenor jet w grece graficznie jeszcze bardziej do siebie podobne, bo greckie g jest podobne do greckiego n, γ-ν Ἀγήνωρ – Ἀντήνωρ, po prostu przekręcili imię Antenor redukując też t, na Agenor.
    Podobnie jest z Antami – antenatami, Gerosami (geruzja-starzy), Dziadoszanie (dziadowie), no i to samo u Jeremiasza „naród to starożytny (starodawny)”.
    Nie inaczej jest z Polis(miasto-twierdza) Polska czy Polonia „Ime Polona je skrajšana oblika imena ženskega imena Apolonija.”(Apolonija, Polja, Poli, Polonca, Polonica, Polonija) Apolonia – imię żeńskie pochodzenia greckiego oznaczające osobę należącą do boga Apolla.
    I odwrotnie od imienia Kraju i nazwy twierdzy, bóg twierdz Apollo czyli jego imię, oczywiście w Polsce budowano pierścieniowe grodziska – ringi (Chodlik, Guciów itp), ruiny grodziska w Guciowie nazywają Monastyrem (świątynią), nie wiadomo od kiedy bo podobne w idei tzw rondle mają nawet 7000 lat.
    U nas szlachta raczej nie jest pochodzenia sarmackiego, na zachodzie może być.

    • Bez Chwili Zwątpienia pisze:

      „U nas szlachta raczej nie jest pochodzenia sarmackiego, na zachodzie może być.”
      To czemu przeżywali się Sarmatami? Nic o Antach, Obrach itd.
      http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwmeta1.element.desklight-5b06911c-5fe9-4887-8cb0-1c935064908d The proto-Slavic warrior in Europe: The Scythians, Sarmatians and Lekhs
      Cynarski Wojciech J. , Maciejewska Agnieszka
      Sarmaci są przysłowiowym Smokiem, a Serb, to tylko inaczej odmieniona nazwa. Wszystko bierze się od Ser.

      • vranvelkrut pisze:

        „Nic o Antach, Obrach itd.” Są w tzw „historii legendarnej” czy „dziejach bajecznych” np państwo 77 Obrów, Stolemy walczące z Duńczykami, dziełach historiozoficznych jak „Król Duch”, śpiący rycerze, smok ognisty, król kurhanów wiślanych, ród Wcielejów, Żaganny, Wandy i ich kurhany. Koło ruin wielowałowego grodu w Guciowie jest 99 dużych kurhanów, może to przypadek pasuje to do liczby 100 wojewodów itd itp.

        Do XV wieku szlachta uważała się za Wandali, czy też ogólnie Polacy uważali się za Wandali, dopiero Kromer zaczął to „naukowo” kwestionować, w związku z tym rewizjonizmem, i innym terminologicznym zamieszaniem, wcześniej Długosz napisał „Polacy czyli Sarmaci czyli Królewscy”, zaczęto przodków szukać w tej nazwie, Scytowie Królewscy to nie Sarmaci, tylko Gerrosi (staropolskie gierus-kniaź).

        Pliniusz wyraźnie pisze, że nazwy Germanie i Sarmaci, to peryferyjne nowotwory wobec nazwy Scytów, i tak ci Scytowie w głębi czyli dalej od granic rzymskich się nazywają. Ojczyzna Scytów, czyli jej położenie jest całkiem jasne u Geografa z Rawenny to godzina szósta północy względem Rawenny.
        Zresztą ta historyczna ekspansja Scytów pod tą nazwą Scytowie, jest w/w opisana to jest ten najazd Króla Północy w VII wieku p.n.e. Sarmaci to jacyś mieszańcy Scytów za Donem z późniejszej epoki.

        Wandale (wantuła-kamień z gołoborza), jest to imię-nazwa co do znaczenia takie same jak Lapita (kamień) to jest ten sam mit ta sama historia, „wszyscy oni byli Lityngami” (litos-kamień) z czasów Wulkana-Swaroga, starsza wiedza niż światopogląd Piastuna (Ofion i Eurynome – Reta), wszechświat jest tu Świętą Górą z jedną osią Scytowie są na jej Szczycie, jest prymitywniejszy niż Kula Ziemska z dwoma biegunami, ogólnie wszechświat zwany Jajem-ovium-ojum.

        Wiadomo tu by było, jaki spór wiedli Antowie z Sklawinami (Suewi) bo ci drudzy są Smokiem, zresztą w „o Wojnie” jest mowa o tym, że nawet „nieśmiertelni bogowie” czyli tacy bogowie jak Apollo (chodzi o nieśmiertelność ducha-imienia, wcielonego słowa, tak jak u Kriszny), nie mogli im dać rady. Ale doszło do jakiegoś sojuszu, bo opis biblijny armii Scytów w szczegółach wygląda jak opis armii Suewów w „o Wojnie”, u Owidiusza Smok ma być synem (tworem) Aresa, a Scytowie w IV wieku, tylko bogu wojny instytucjonalnie oddawali jakąś cześć, a u nas to Lado – Ladon, Zeusa (imię w greckiej interpretacji) uważali za swego przodka.

        Generalnie mity, historia, etymologie, języki, literatury wszelkiego typu, dla mnie mówią to samo, na początku z 4000 lat temu był Decapolim, Decapolim to starożytna nazwa głównie Polski, stąd rozeszli się tzw., Indoeuropejczycy, i tu nie ma żadnych wątpliwości.

      • vranvelkrut pisze:

        Ja robię syntezę mitów, długich i krótkich tekstów, etymologii, historii, legend, po informacje z grafiki, rzeźby itd., a językoznawstwo sobie, historycy sobie, religioznawcy sobie i nic z tego nie wynika, a raczej kompletnie nie ma żadnej z tego konkretne wiedzy, oni kompletnie nie widzą skąd się wzięli Indoeuropejczycy, Słowianie czy tym bardziej Polacy, to jest u nich całkowicie nie związane z historią czy geografią.

        Taki banalny przykład król – królik(zajączek), dlaczego to tak samo się nazwa, no bo uszy zająca-królika postawione na sztorc wyglądają jak antyczna korona królewska czyli Polos, dowodzi to też tego, że słowo król nie ma nic wspólnego z słowem Karol, chyba, że to Karol pochodzi od król, bo korony te mają co najmniej 3300 lat.
        polosI
        wyżej Kanbuz’hiya(kobuz?-sokół), syn Kuruš’a(Kuraś?), brat Bardija (te imię to na pewno staropolskie Bardja’n, bardo-góra)
        polosII
        polosIII
        Tak wygląda królik z uszami na sztorc jak Polos.

        ps. jak się wkleja długie linki w komentarze, to niejaki „Akismet” wrzuca to do spamu, nie siedzę na stronie non stop, zauważam to przy okazji.

    • mk pisze:

      Tak mi się przypomniała ciekawa nazwa miejscowości – Serberion. W mianie Serbów brakuje mi jednego r, ale myślę że już Srebro(wie) mogli dać nazwę Cerberowi, bo funkcja ta sama – obrona wejścia do Hadesu, do tego jeszcze Cerber trójgłowy zawiera w sobie aspekt trójwładztwa.

  3. vranvelkrut pisze:

    Temat nazwy Serbów (niemieckie stirbe-śmierć) ich przymiotów które budziły grozę u innych Słowian itd., jest szokujący i niechętnie podejmowany bo to ta „Lugijska” „armia śmierci”, armia nocy, pochodnie, zasłony dymne, skaryfikacje twarzy, „zwycięstwo albo śmierć”, wierność do śmierci włącznie, kult heroizmu i pogarda śmierci „palą siebie i swoje konie gdy umiera ich wódź”, ci którzy to pierwszy raz słyszą po prostu tego nie rozumieją, czy to ich przeraża, no i nic dziwnego bo ta taktyka i ideologia wojny do tego służyła, by obezwładnić wroga przerażeniem lacheziz – groza.

    • mk pisze:

      Czasami patrząc na różne źródła na temat Słowian można dostać rozdwojenia jaźni, bo z jednej strony mamy przekazy i obrazy takie jak powyżej a gdzie indziej sielskie obrazki o ludziach żyjących w pokoju i harmonii z przyrodą, no ale żeby jedni mogli żyć w pokoju inni muszą go bronić. Być może te pozornie sprzeczne obrazy po prostu odzwierciedlają różne plemiona i/lub kasty (chociaż w ustroju Słewskim raczej takiego podziału brak, bo rolnicy są równocześnie wojami), bo w końcu czciciele bogini śmierci musieli się jakoś wyróżniać.

      Kiedyś pisałem tutaj o wielu wątkach z Królestwa Północy pojawiających się w Grze o Tron. W sumie to nawet tzw. Nocny Król, to nic innego jak Księżycowy Władca Upiorów, nawet twarz ma niebieską i jakby pokrytą bliznami. W każdym razie piszę o tym, bo ciekawą rzecz zauważyłem. Mianowicie ten Nocny Król przyjmuje od ludzi ofiarę w postaci… noworodków, których z tego co zrozumiałem przemienia w swoją „gwardię”/”generałów”, bo generalnie cała ta armia północy składa się z jednej strony z nieumarłych a z drugiej z upiorów… Ostatnio usłyszałem taką ciekawostkę, może to nie jest bardzo zaskakująca rzecz, ale dzieciom do 3 roku życia nie można zakładać okularów przeciwsłonecznych bo do 3 roku życia kształtuje się gałka oczna, a zatem przyszłych wojowników nocy trzeba było chować już od noworodka…

      • vranvelkrut pisze:

        Obrazki sielskości ogólnie życia ludzi, nie tylko Słowian są bardzo złudne, to tak jak obrazek wylegującego kotka piecucha, który tylko śpi ewentualnie pomruczy jak się go głaszcze, faktycznie kotek łapie parę myszy dziennie, a rocznie zabija i zjada ich co najmniej kilkaset.

        W skali jednego wiosennego dnia, życie jest piękne, a w skali jednego wieku wszyscy umrą, natura i jej prawa są okrutne i bezwzględne, tu też chodzi o cechę wiary podobnie opisano to u Suevów Ariowista chodzi o pierwotne i dzikie-naturalne prawa, brak strachu i pogarda śmierci, wynikać ma ona też z nadziei ponownego życia (wiary w reinkarnację), Suevi/Serbowie to w zasadzie to samo terytorialnie i w kwestii podejścia do życia i śmierci.

        Ludzie świadomi nieuchronności śmierci zachowują się inaczej, były jakieś badania, że drużyny sportowe w których szatniach czy na strojach są symbole śmierci (piszczele, czaszki), są bardziej sprawne, lepiej umotywowane, osiągają do 15% lepsze wyniki sportowe, być może jest to jakaś genetyczna świadomość naturalnego porządku.

        Wiara w lekarzy, w cudowne lekarstwa, kosmetyki wieczną młodość, że się wygląd nie zmienia, że dzieci przeszkadzają i tak jeśli w ogóle to dopiero po trzydziestce, zapominanie o śmierci, jest właśnie demoralizującym złudzeniem.

        Wszystkie te epickie powieści z magią i mieczem, odwołują do elementów legendarnej i mitycznej historii już istniejących w literaturze, i bardziej i mniej przetworzone, będą je przypominały.

        ps. oglądałem ostatni odcinek w „Grze o Tron”, tam wątek armii „króla nocy” jest całkowicie magiczny i to bardziej władca zombi, wstawiony tylko po to by wytracić siły Daenerys, wątek dla tego znikł niby bez sensu całkiem magicznie.
        Starożytna dyscyplina necromacji wojennej była całkiem racjonalna i naturalna, to żywi przebierali się za zmarłych, nieśli ich imiona i znaki zmarłych bohaterów, owszem niosąc ognie – pochodnie, czy stawiając zasłony dymne, to był element wojny psychologicznej i budowania morale „armii zmarłych”.

  4. Bez Chwili Zwątpienia pisze:

    Z tym linkiem, to mój błąd. Źle go skopiowałem, ale na przyszłość nauka.

    W takim wypadku wojna Wanów i Asów, to wojna o przywództwo. JAsowie od tego są Jaxy waleczni polscy rycerze. Co do Gierus, to zmodyfikowane czasem Sierus czyli Sir, Syr Róś, tak samo Heros i Serus, Syr Oś. Imperator mający wpływ na sejm północy i posiadający armię na wschodzie o której pisali, że jest wieczna. Chiński smok, to pieczątka po tej armii na której Kitaj (Duch czytający) się do dziś utożsamia. Stąd pewien odcinek muru chińskiego skierowany w stronę Chin. Niestety cywilizacja Atlantydy przewyzszała o kilka poziomów, Ci co próbowali opisać ich dzieje zazwyczaj opisywali je powierzchownie, czyli propagandowo. Tak się działo w Bizancjum, gdzie panowała głęboka cenzura i dzięki temu Niemcy pozwolili sobie na wytworzenie dzikich plemion Słowian, zakazując pisania i łączenie wcześniejszych epok.
    Zresztą pierwszy mityczny władca mezopotami czyli Mężów Pątu (wcześniej sarmackie) nazywa się LELEŃ(Alulim) i ma koronę z rogów Seroģ, Swaróg.

    • vranvelkrut pisze:

      Sam kiedyś dużo myślałem o mitologiach skandynawskich ale tam jest mocne zmieszanie epok, choć Odyn-Wodan to pierwotnie ewidentny Olbrzym (kaszubsko-połabskie odżin-wudin = ogień), zwłaszcza jeśli chodzi o Asgardczyków, Wanowie to raczej jedna epoka kultura unietycka.
      Ja bardziej jestem zainteresowany północną bazą-twierdzą Polską = Polis-Decapolimem, z której wychodziły nasze armie, różne wschodnie historie źródła mogłyby coś wnieść „o imperium Folin” ale więcej wnoszą zamieszania, imię medyjskie jego rdzeń Kyaksa‚res (Cyaxa‚res) jest podobne do imienia Jaksa, obecnie opieram się głównie na pismach Greków i Rzymian, oraz tu w powyższym tekście na fragmentach Biblii.
      Znamy ich chronologię są sprzed 2000 lat i wbrew pozorom sztuczkom południowców ich mędrców-magów typu metamorfozy „zmienić czasy” czy „damnatio memoriae” (skazania na zapomnienie), mówią dość jasno co było. Sięgać dalej jak 4000 lat wcześniej jest trudno i na razie nie ma to sensu, jak nam fałszują historię ledwie sprzed 1000 lat.

    • Ktoś pisze:

      Wojna Wanów z Asami to wojna Kaganatu Słowian (białej rasy) z Ludami Afroazjatyckimi (stworzonymi przez Thora w micie)
      1 wojna z „czarnymi” czyli o RAJ 3400-3100pne (mit o Kamadhemu)
      2 wojna z „białymi” (realnie z żółtą) czyli Pierwszy Okres Przejściowy 2400-2200 pne
      3 wojna z tzw „czerwoną” (garbatonosą) jakiej pierwszy opisany przebieg miał miejsce za Drugiego Okresu Przejściowego 1800-1600 pne, potem następuje wymuszony pokój i małżeństwo dynastyczne, a potem około 1300 pne dogrywka po jakiej ZWYCIĘSKI LECH (Prokosz)_ wraca do Polski założyć / odbudować na nowo Kaganat…. co nie oznacza iż ta linia władców w Polsce nie występowała wcześniej skoro ich SIEDZIBĄ (miejscem 2 zejścia była Łysa Góra, pierwsze to ta arktyczna wyspa o wyglądzie 4 listnej koniczyny opisana w księdze rodzaju)

      Czasy 1800 pne to czasy mitu o Faetonie, mitu o Heraklesie (mordercy Herosów, dzieci Hery czyli przenazwanego Horusa) mitu o Thorze jaki „stworzył świat” niewolników na swoich ziemiach etc ale też o łuczniku Lu jakiemu się nie udało zestrzelić NADPROGRAMOWYCH SŁOŃC (rodzeństwa Zeusa) bo mu w tym „jaskółka przeszkodziła’, o upadku Wieży Babel (Durga u Indoeuropejczyków) etc….

      SMOK jest znaczeniowo równoważny Horusowi, 4 apostołom (3200 pne) dzieciom Nut i Horusa Starego jak i Syrence Warszawskiej, czy Nike. Także Wieża Babel to ten obiekt czyli „latająca po niebie forteca budząca grozę wśród wrogów….. na jakie pamiątkę budowano białe mury czy białe miasta. Forteca jakiej spersonalizowana słowiańska nazwa to Łada (od Ładu czyli PRAWA) i Łaskawa Pani od SZCZODROŚCI dla swoich wyznawców.

      SMOK = YHWH ==
      S = Y = JAN
      M = H = MATEUSZ
      O = W = ŁUKASZ
      K = H = MAREK

      tak samo jest rysowana Syrenka Warszawska nim została „ugładzona” w kobiecą postać z ogonem, jako chimera 4 „zwierząt” biblijnych.

      Horus jako obiekt to Chors i też 4 Jeźdźców Apokalipsy

      Wojna Ateny z Nike (SMOKIEM jaki zmiótł 1/3 gwiazd z nieba) miała miejsce nad Irlandią około 2400-2200 pne (datowania z historii wysp brytyjskich są tendencyjnie przesunięte o 500 lat )

      Atena czyli Thor czyli GorGona (jedna z) na jakie Chińczycy wołali GongGong czyli Ham (Cham) po tej walce „zyskała” przypisywany jej przydomek „zwycięska” mimo iż SPADŁA z nieba

      echem tej bitwy jest założycielski mit Irlandczyków o przybyłym ze Scytii ich królu…

      i Atena z 2 pomocników (inna indoeuropejska nazwa to Raktabidźi (demon Rambha w kolejnym przejawieniu) są zapewne tymi 3 bogami z jakimi Apollo walczył (czyli synowie Noego czyli Thor z braćmi, czyli 3 meduzy/ gorgony). Ale to obiekty na niebie ubogacone ziemskim wojskiem a nie „królowie”.

      Jeszcze dobrze byłoby rozstrzygnąć czy Słowianie

      –walczyli NOCĄ
      –czy też POCHODZILI od NOCY w znaczeniu są DZIEĆMI NOCY

      bo Białczyński lubi różne masońskie (judejskie) wkrętki wsadzać w „usta” Słowian
      a patrząc po mitach i po Notre Dame jak i innych zabytkach kultury judejskiej

      NOCAMI szalały DEMONY czyli bożki judaizmu z jakimi Słowianom PRZYCHODZIŁO WALCZYĆ… co nie oznacza iż technika „nocnej walki” nie była im znana jak taką opisywał chociażby Sun Tzu.

      • Ktoś pisze:

        Herakles w wykopaliskach to faraon Athmose, władca jednego z tez 3 egipskich państw. Mit założycielski o tym iż „Hera nasłała na niego 2 węże jakie zadusił w kołysce” tyczą się podboju owej konkurencji do ziemi egipskiej a co za tym idzie wyparciu Słowian z tamtych terenów.

        Generalnie mitologie zawierają powielone nazwy dla tych samych spersonalizowanych w bogów obiektów technologicznych, możliwe iż ma to związek z coraz to innymi dowódcami tychże.

        I, co zrozumiałe, wydarzenia typu Egipskie Epoki Przejściowe swoim zasięgiem obejmują całe pogranicza czyli tereny walk Słowian kontra UPADLI (tzw współcześni żydzi, czarnogłowi etc) i poprzez położenie tych obszarów można sobie w pewien zgrubny sposób wyznaczyć granicę Słowiańskiego Kaganatu i plemion sprzymierzonych w tamtym okresie.

        PS.
        Kultura egipska i kultura lokalna (tj .dzbanowe) w czasach 3400-3100 były sobie równoważne. W wykpaliskach odnaleziono zresztą przedmioty nawiązujące do „kultu Śhivy (Swaroga) jako „tancerza (niszczącego zło)”…. choć opisano je zupełnie inaczej. Także znane swojskie skakanie nad ogniem czy okadzanie dymem dobytku było w Egipcie praktykowane do czasu upadku Wieży Babel…. czyli też zakończenia rządów Kronosa (Hadesa) nad nim.

        Kronosem w bibli jest Kain – ten który dostał od boga PRZYRZECZENIE…. i jest to jedyna osoba mająca jakiekolwiek przyrzeczenie dane od Boga (żydostwo KŁAMIE w tym względzie, są oni KOLABORANTAMI z najeźdźcami)….

        Uranos i Kronos to jedna familia, równoważna Posejdonowi i Hadesowi (to te same przepisane w późniejsze wystąpienie byty). Opis rzucenia „jabłka poprzez Eris co było wstępem do wojny trojańskiej tyczy się też napaści na raj (jabłko należy czytać jako insygnię władzy królewskiej, władzy nad planetą/ rajem)

        Także porwanie Sity przez Ramę to te same czasy i okoliczności, podobnie jak „złożenie Izaaka w ofierze”. Pierwowzorem Izaaka był Ozyrys czyli uczeń Wasiszthy (Uranos, Horus Stary, Śhiva, Posejdon etc…) jakiego napadły wojska pod wodzą Wiśwamitry (abrahama, zeusa, Bestli etc).

        Nieupadłymi potomkami Wasiszthy (czyli twórcy Raju, Ahura Mazda) są Aryjczycy czyli LUDZIE SZLACHETNI czyli ludzie TRWAJĄCY W NAUKACH (nie w genach) Buddyzmu Mahajany (Arkona to Kalaczakra) czyli tym co się nazywało kiedyś CHRZEŚCIJAŃSTWO (to co jest nim nazywane obecnie to zjudaizowana parodia tegoż)

        od Wiśwamitry (Aryman, Maryja, Rama, Joma, Jouma, Rambha, GongGong etc) pochodzą upadli w tym Cham, Sem i Jafed i wywodzenie pochodzenie Polaków od tych żydowskich pedałów (biblia) to niemały nietakt. No chyba że się ma w tym temacie „identyfikacyjne” ciągoty.

        Zapomniałem napisać

        Historia o Troi jest rozwleknięta w czasie

        jej pierwsza część tyczy się WALKI o RAJ (3400-3100 pne), to wtedy miało miejsce słynne
        –porwanie Helleny (Sity przez Ramę)
        –próba uprowadzenia Spełniającej Wszelkie Życzenia krowy Kamadhemu poprzez Wiśwamitrę
        –przypełznięcie Pradawnego Węza (wbrew kościelnej narracji Stwórca szatana nie stworzył bo „sam przypełzł”) i napaść Abla na Raj
        –zabicie przez Śhivę (Śiwę, też bogini Śiwa z trójcy połabskiej) ojca Sati czyli Dakszę (to abraham, jego wskrzeszenie z kozią głową to ponowne pojawienie się abrahama (9-ogoniasta kometa u Chińczyków około 1800 pne)
        –strzelenie poprzez Kamę „miłosną strzałą w Śhivę by ten powił syna” czyli Kaina pogromcę Abla
        itd

        ale jej koniec czyli samo zdobycie Troi jaką w rzeczywistości jest Dattasa (zastępcza stolica Hetycji po rokoszy w państwie (wypowiedzenie poprzez wuja władcy posłuszeństwa) miało już miejsce koło 1200-1350 pne…. Salamandra z mitu greckiego o Troi to jezioro o takim wyglądzie na Eufracie położone w Syrii

        gdzie Menelaos i Agamemnon to władcy odpowiednio Egiptu (wtedy już przejętego poprzez „czerwonych” najeźdźców” i Asyrii… jacy dopiero PO bitwie pod Troją kilkaset lat później podbili miejsce z jakiego „wywodzone” jest ich pochodzenie czyli Grecję.

        Także mityczne pole Kurukszetry wedle jakiego się odbyła OSTATNIA WOJNA między Kaurawami (strona Upadła, Arymanowa, Abrahamiczna, afrozjatycka) a Pandawami (Ariowie, Ahura Mazda, Słowianie, biali etc)

        znajduje się na pograniczu syryjsko-tureckim począwszy od tamtego jeziora aż do gór Zagros na wschodzie czyli na terenach kolebki ludu Mitanni o czym wspominają Asyryjskie Tabliczki Handlowe jakie opisują armie Słowian (archaniołów, struny liry Apolla, muzy Apolla etc) jako 7 statków sunących po niebie. W tym tez czasie i miejscu miało miejsce danie żydostwu PRZYKAZAŃ do przestrzegania pod karą ich ostatecznego wyplenienia z planety (obecny cykl).

        Ragnarok miał miejsce w dacie bitwy na polach Kurukszetry tamże. Bogowie nordycy (Asowie) to strona upadła.

      • vranvelkrut pisze:

        Żydzi i judaizm do tzw I wieku n.e.czyli wypędzenia ich przez Rzymian z Judei, byli małym marginalnym ludem, całkowicie lokalnym, z jedną książką Biblią, i z elitami obcego pochodzenia od najeźdźców (okazuje się dzięki genetyce starożytnego r1a1 te elity pochodzą niewątpliwie od powiedzmy „Słowian”), genesis opowiada banalną historię tego najazdu, synowie boga(antyczni Słowianie) wzięli sobie ludzkie córki do łoża, stąd się wzięli Lewici.

        Nie ma żadnych demonów, armia nocy, to jest też dość banalna, choć elitarna formacja głównie „ochroniarzy” Króla, rodzaj komandosów, opisuje jej taktykę Kadłubek, wybrano grupę silnych ludzi, która w nocy uderzyła na obóz wroga, która dotarła do jego centrum, wróg wpadł w zamęt, doszło tam do walk miedzy oddziałami wroga, bo owi w nocy nie widzieli z kim walczą, następnie doszło do panicznej ucieczki wroga, a na początku bitwy dla dezorientacji wroga, podpalono chochoły uformowane na kształt armii. (pozostałość tej formacji to harcerze-harcownicy na dworze króla, są opisy jeszcze w XVI wieku, zmarnowano/wytracono formację poprzez nieumiejętne użycie w bitwie z Szwecją i Brandenburgią).

        Czyli celem ataku jest centrum sztab wroga zabicie dowództwa, akcja jak się nie powiedzie jest samobójcza, ale jak się powiedzie mamy małym kosztem rozstrzygnięcie bitwy, bo armia uciekająca w panice, jest łatwa do wytracenia do nogi.

        Co do czerwonej kobiety to jest Westa-Hestia (Eurynome-Reta-Syrena) też pierwsza bogini Scytów, wymieniana w pierwszej kolejności, przed Zeusem i Apollem, bogini ogniska domowego, które traktowane jako przedwieczny wynalazek w pewnym sensie stworzyło ludzkość.

        Wyżej u „Ktosia” jest dużo hiperbolizacji i wizji które nie są za jasne, a nawet są mętne, bo mędrcy-kapłani poszczególnych narodów, świątyń-szkół mocno je poprzekręcali, same mity to za mało, dla rekonstrukcji historii, bo ja odtwarzam całkowicie racjonalną historię naturalną w której nie ma cudów, ponad naturalnych bogów, kosmitów itp.

        ps. nie było żadnego Noego, ani potopu wód, to jest najpewniej przekształcenie historii olbrzyma Naevi Poliona, (Nawa-okręt, tam przybyła cała olbrzymia flota, nazwa asymilowana przez łacinę dosłownie „okręt błyszczący-płonący”), tego olbrzyma z tradycji judejskiej wspomina Pliniusz w „Historii Naturalnej”.

      • Ktoś pisze:

        Eh…

        cóż mogę powiedzieć poza tym iż to co mówiłem jakieś 20 lat temu dziś u „badaczy” wtedy żarliwie zaprzeczających faktom dziś jest sprawą oczywistą….

        weźmy sobie na przykład taki link
        https://pl.sputniknews.com/swiat/2019042310256699-obce-zjawisko-egipcjanie-papirus-tulli-opis-sputnik/

        „W sprawie tłumaczenia Tulli zwrócił się do Borisa de Rachewiltza, który napisał kilka książek o życiu i sztuce Egipcjan. Okazało się, że to naprawdę cenny relikt, ponieważ powstał za panowania faraona Totmesa III. Oznacza to, że sam dokument pochodzi z około 1480 roku p.n.e.

        Ale jeszcze bardziej zaskoczył przekład, który opisuje niezwykłe zjawisko atmosferyczne. Ufolodzy dopatrzyli się w tej opowieści aluzji do obserwacji UFO i kosmitów. Tekst głosił, że w „22 roku” na niebie pojawiła się ogromna kula ognia, która nie wydawała dźwięków. Wyciągnęła się na długość 46 m i przeleciała obok pałacu. Uczeni w piśmie natychmiast powiedzieli o tym faraonowi, a on rozkazał obserwować kulę.

        Kilka dni później niebo wypełniło się kulami. Autor pisze, że pod względem jasności były mocniejsze od światła słonecznego. Obiekty poruszały się całkowicie cicho, ale swobodnie we wszystkich kierunkach. Potem udały się na południe, a „ryby i ptaki zaczęły spadać z nieba”.”

        to jest opis inwazji z czasów Drugiego Okresu Przejściowego…. dziś na te kule ognia musi się NOLE jak nie znamy ich pochodzenia i samoloty jak znamy. Czy Egipcjanie byli w stanie poprawnie je nazywać (czyli tłumacz naściemniał) to kwestia otwarta w każdym razie te kule w mitologi japońskiej robią za demony, za 9 demonów jakie przybyły na 10 czyli statku matce a co Chińczycy opisali jako 9-ogoniasta kometa, Grecy jako zeusa z rodzeństwem, żydzi jako dzieci Abrahama a inni jeszcze inaczej

        Obiekt źródłowy dla tych świecących kul czyli „kometa” czy obecnie wypatrywane na niebie 2 słońce (znane też jako rubinowooki orzeł Zeusa)(to tez ojciec Bestli u nordyków (biblijnej Bestii)), w mitologii greckiej ma też własną nazwę Sturęcy (Hekatonchejrowie) i jest to nazwa OBIEKTU militarnego z jakiego może wylecieć 50 takich „świecących kul” (50 głów i 100 rąk to „50” pilotów) dlatego często w mitach jest mowa o zabiciu 50 synów czy „kupieniu” (podbiciu czegoś) 50 synami. Dlatego też (inna nazwa własna) GorGona ma „wężowe włosy”…. bo owymi „wężami” są owe NOLe wylatujące jak samoloty z lotniskowca (tyle iż latającego po niebie z Vimany mogącej być domem da innych Viman)

        ….dlatego można wierzyć w co pisze bądź temu zaprzeczać….. ale to nie zmienia iż HISTORIA ŚWIATA to historia NIEUSTANNEGO PODBOJU terytorium Wanów poprzez Asów z nieustającym pragnieniem wymordowania ich jak i ich opiekunów czyli Bogów……

        ale ciekawszą rzeczą jest co innego… są dwie mapy, oryginalne atlasowe mapy, jedna przedstawia okres 550-600 ne a druga 1585 rok….

        i za chiny ludowe trudno jest pojąć czemu przedstawiają dokładnie to samo skoro dla tej drugiej jagiellonowej” „nauka” twierdzi coś zupełnie innego… tak jak tutaj że „pisze głupoty”


        PS.
        POTOP to słowo wieloznaczne, może oznaczać
        –(w ujęciu klasycznym) ZALANIE JAKIEGOŚ TERENU PŁYNEM w domyśle wodą
        –(w ujęciu Sienkiewiczowym) ZALANIE JAKIEGOŚ TERENU WOJSKIEM czyli MASOWĄ INWAZJĘ

        Opisana wojna z czasów napaści Abla (Pradawnego Węża na raj) na Raj.

        Dwa obiekty kosmiczne klasy Hekatonchejr napadły na RAJ…. i początkowo go podbiły (potop armijny) ale kontrofensywa wojsk Stwórcy doprowadziła do zestrzelenia jednego z nich zmuszenia do ucieczki 2 jaki na odchodne zniszczył tzw „filar nieba” wywołując globalny potop (tym razem) wodny…

        bo niestety naukowcy w swoim zadufaniu nie są w stanie „wiązać KATASTROF w LOGICZNY CIĄG”, że jak jest „WOJNA BOGÓW” i się oni obkładają „atomówkami” to to narusza sejsmikę planety przez co miejscami tworzą się pustynie, gdzie indziej rozpadliny a jeszcze gdzie indziej jest potop (tsunami) czy wybuchy super-wulkanów….

        po prostu wolą, jak kura, DZIOBAĆ część by się nie narazić na utratę mamony (grantów)

        PS.
        Japoński mit o Izanami i Izanagi też się tyczy wydarzeń z raju… Susano był tym jaki „złomotał” agresorów (nordycki „ognisty karzeł z płonącym mieczem”)….

        PS.
        „Żydostwo” w czasach antycznych pisało greką….. język tzw żydowski wynaleziono z sanskrytu około 500 ne… Tak samo głagolica to przerysowany na nowo sanskryt przy wykorzystaniu jakichś 5 reguł tegoż…. tez rzecz niepojęta dla „słowianistycznej” nauki. By te PROSTACKIE REGUŁY ODKRYĆ nie dorabiając przy tym pseudometafizycznego bełkotu….

        A i nie NIE MA ETRUSKÓW czyli ŚWIĘTYCH RUSKÓW

        ETRUS czyli ET(OM) RUS…. to nawiązanie do Scytów Królewskich czyli tego co wyszło z Horusa… opiekunów, dawców pisma i cywilizacji także „ruskom”. To z resztek ich cywilizacji panslawistyczna propaganda kremlowska robi NADRUSKI NARÓD, jaki ma (docelowo jako NWO) rządzić resztą słowiańskich podludzi…

        Scyt jest od SCYTU czyli SZCZYTU czyli HORY BOŻI MATKI – kolejnego NOLA znanego też jako „domek na kurzej łapce, żółw Neritesa czy Cerber (pomocnik) Hadesa.

        „Kije samobije” czyli Valkirie – kolejne NOLE

      • vranvelkrut pisze:

        Tytułem wyjaśnienia, to wpadło do spamu, chyba ze względu na linki.

        Co do mapek ogólnie są podobne, bo to mapy Europy, co tu ma być przypadkiem, na jednej jest zachodnia wizja zasięgu Germanii od Łaby do Donu, i Celtów też do Donu ale od Iberii, na na drugiej mamy Imperium Lechitów z czasów kiedy na zachodzie widzą tu Kaganat Awarski, przy okazji nazwa Archi-lachitae jest u Pliniusza, ale tam jakby jednego miasta/ludu na Krymie, jest to jakiś przekręcony opis Scytów.

        Jeśli chodzi o resztę to nie jest ten temat, ani ta tematyka, Hades (Pluton-bogacz) ta nazwa wydaje się być związana z Gades w Hiszpanii, byłaby to nazwa od granicznego miasta, które było na graniczy państwa Wenetów panujących nad Atlantykiem, czy granica ich koloni wpływów.

        Olbrzymi Wąż-Smok straszący u Ovidiusza narody, ma być nieznany dawnym ludom czyli to nie byłby za bardzo starożytny wynalazek organizacji militarnej, względem czasów Ovidiusza.

      • Ktoś pisze:

        ETRUSKI = ETo RUSki

        tak to słowo KŁAMLIWIE tłumaczy kremlowska gebbelsownia

  5. ARIA pisze:

    Witam Gospodarza zamieszczam bardzo ciekawe wyjaśnienie mitologii, znaczeń: 9 Wielkich Plemion Północy plus 3 plemiona zaginione. Zamieściłem to na stronie pana Czesława! To co opisują to jest zagadka, starożytne współrzędne Królestwa Początku, Północy, Zwanego Niebieskim – być może ukryte Wrota. Może Wam coś przyjdzie do głowy. Wszystkiego źle uczą:

    Phttps://www.youtube.com/watch?v=wCfY-chIDGc

    Słowianie operowali systemem 16! uznawaną za Świętą- wszyscy vieduni słowiańscy o tym mówią, ba ma moc tworzenia słów i znuków ( głagolica). Zastanawia mnie jedno: Lechia ma wartość 66 ( brahma) 99 to (Nowi) – to cent, N10 – 1N0 – gdzie 999 -to set S10 – 1S0 – nie wiem może się mylę ale to na pewno jest KOD tylko trzeba go rozszyfrować, myśląc jak Słowianie
    Starożytni wyszli z geometrii tworząc czerty i znuki – nie opierali się na aksjomacie lecz na dowodzie – dla nich ważny był dowód.
    To samo zrobili z czasem, wywiedli go z koła! 9 wymiarów plus 3 zaginione – to jakby opisywali oni pozycję środka Torusa a nie Globu, Kuli, tam gdzie tworzy się czas i przestrzeń?! WOR

    • vranvelkrut pisze:

      Witam
      Próbowałem znaleźć „wyjaśnienie mitologii, znaczeń: 9 Wielkich Plemion Północy”, ale dynamika strony pana Czesława jest duża, wpadł mi w oko ten tekst;

      https://bialczynski.pl/2019/04/15/rudaweb-dna-hunow-i-medos/

      Proszę zalinkować nawet jak wpadnie to przez bota wordpressu aksimeta do spamu to ja to tu wyciągnę. Mocno mnie absorbują prace wykończeniowe (budowlane) dlatego ostatnio jestem mało aktywny, wypadłem z tematów z innych stron.

  6. Pingback: Okiem Vrana: Król Północy – Bóg Grodów (Decapolimu) – Najwyższy Bóg | Białczyński

  7. mk pisze:

    Tak mi sie jeszcze ostatnio skojarzylo ze Cerberus lub podobnie brzmiace Serberus to jakos przypadkiem zlozenie slow Serb i Rus. Poza tym podobnie dopiero teraz skojarzylem ze w jednym z moich ulubionych filmow (kroniki Riddicka) jednym z przewodnich motywow jest… wizerunek Tryglawa. Poczawszy od tego ze wladca ‚Nekromanow’ nosi helm z 3 twarzami. Taka ciekawostka… Swoja droga, w innym temacie, w koncu jacys naukowcy wzieli Europe Srodkowa pod uwage i wyszlo ze Kretenczycy najblizej spokrewnieni sa z Polakami.

  8. mk pisze:

    Co jeszcze potwierdza wersję że ucieczka „Izraelitów” z Egiptu to tak naprawdę ucieczka Hyksosów/późniejszych Lewitów z Egiptu: w Jordanii jest góra o swojskiej nazwie „Nebo” w paśmie… Abarim, tylko czy tak naprawdę Abarim to nazwa pasma gór?

    „Wstąp na tę górę Abarim: górę Nebo, w ziemi Moabu naprzeciw Jerycha, i spójrz na ziemię Kanaan, którą daję w posiadanie Izraelitom”

    To raczej sugeruje że Mojżesz to Abar(im) czyli Obr/Awar. Skądinąd taka ciekawostka, jak to się stało że po hebrajsku góra to „Har” (stąd góra Niebo – Har Nevo, podczas gdy w pokrewnym, semickim języku arabskim to nagle „dżabal”?

    • vranvelkrut pisze:

      Co do Kreteńczyków przez Greków byli nazwani największymi kłamcami, dlaczego? Bo pokazywali na Krecie grób Zeusa, te wspólne geny wskazują jego pochodzenie podobnie jest z genami Lewitów, tylko tam mamy to za sprawą synów Boga, którzy płodzili tam dzieci z „córkami ludzkimi”.
      Co do drugiego leksyki starohebrajskiej to według ustaleń językoznawców, było tam 40% słów pochodzenia indoeuropejskiego, hora po czesku góra, a po białorusku hara-góra.
      Hyksosi założyli miasto stolicę Abaris… czyli coś jest na rzeczy.
      W arabskim Bahr znaczy Morze, byłoby bardzo prawdopodobne, że Żydzi w ucieczce z Egiptu natknęli się na Lud/y Morza który/e bez sprzecznie najechały Egipt, a na pewno Pelazgów (Pelorian) których inna nazwa A-Bhar stała się nazwą morza Bhar, który pozwolił im przejść, a Egipcjan po prostu rozgromił, może i dowodził tam tym ludem A-Bhar ktoś podobny temu tytułowemu Królowi Północy – Bógu Grodów (Decapolimu) – Najwyższy Bóg, tylko parę wieków wcześniejszy.

      Czyżby też A-Bharat Indie od nazwy etnicznej najwaleczniejszego plemienia Scytów Abarów-Awarów wszystko na to wskazuje…”Pojawienie się terminu „Bharat” wiąże się natomiast z potężnym plemieniem Bharatów, zamieszkujących północono-wschodnie Indie pod koniec drugiego tysiąclecia p.n.e. Od nazwy plemienia pochodzi nazwa Bhāratavarṣa, skracana do Bhārata, znacząca „Kontynent Bharatów”, a oznaczająca ziemie na południe od mitycznej Góry Meru.”

      ps. Reasumując to kiedyś jak to do mnie dotarło, bo nie innego racjonalnego wytłumaczenia tych faktów, to mnie mocno rozśmieszyło, bo w modlitwie „przyjdź królestwo twoje” to modlą się o powrót królestwa, a w zasadzie teokracji Lechitów 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s