Suma wiedzy Mogilanie, Lugii – Diduni – Dziadoszanie Serbowie

Po pierwsze bezdyskusyjną sprawą jest lokalizacja Semnonów nad środkową Łabą, po drugie z rozległości pasma Askiburgionu na 5 południków wynika, że mają rozległość ok 300km, są trochę na ukos na zachodzie wychylone na północ, na wschodzie wychylają się na południe.
Jedynym takim pasmem na południowy wschód od Semnonów są Sudety, czyli to inna nazwa Sudetów.

Po drugie nawet w „Vistula amne discreta” jest napisane, że niestety bo nazwa malownicza nie było takiego czegoś jak Lugii Harii, czyli tę nazwę należy skreślić, podobnie Manimi i Omani to dublet jedna nazwa z Ptolemeusza druga z Tacyta, (mani to łacińskie duchy przodków), helisi – elizjowie to greka (Elizjum, w mitologii miejsce pobytu dusz zmarłych, jednakże tylko herosów), z jakiego języka jest Diduni, did-dziadek po ukraińsku (ukraiński ma wiele wspólnych cech z czeskim), -uni końcówka jak biegun-bieguni, piorun-pioruni, jest u nas słowo dziadunio, czyli dziaduni.

Mamy na mapce też Mogilan, a w X wieku dokładnie w tym samym miejscu mamy Dziadoszan, jest to ta sama narracja armia zmarłych herosów z mogił-kurhanów stających do walki o ojczyznę, a nie różne ludy. Lugii Buri są poniżej Askiburgionu czyli w Czechach, źródła Wisły, Odry czy nawet Łaby są na tyle siebie blisko, że nie ma to znaczenia czy Odra to Wisła w tym wypadku.

Wniosek taki, że nazwy Manimów, Helizjów, Didunów tyczą jednego ludu, twierdzenie, że to trzy różne ludy, to bicie piany ignorancji i wylewanie jej na historyczne mapy.

Po trzecie bardzo podobny opis tyczący Serbów mamy u Masudiego, że inni Słowianie się ich boją z powodu ich nieopisanej przez niego grozy, acz sugeruje, że to pewna sztuka wojenna, czyli Lugii terytorialnie są praktycznie poza obecną Polską, przeworsk to ewidentnie Peucyni.

Jest tu też kwestia relacji Lugii do Peucynów, Peucini noszą pejoratywną nazwę Bastarni („bastard” (nieślubny potomek królewski)), bliskoznacznym słowem jest pa’sierb (sierb) od którego często wywodzi się nazwę Serbów.  Mamy legendy z Żagania który miała założyć siostra Wandy Żaganna, czy też, że założyła go pochodząca z rodu Kraka królewna Żaganna, w języku słoweńskim mamy podobne słowo żgana oznacza ono ducha-duszę. Król Duch Słowackiego jest królem kurhanów wiślanych, a z Herodota wiemy, że za Horyniem (Goryniem-Gerrosem) na zachód od niego były państwo Gerrosów (herosów) w którym były kurhany królewskie, w których chowano kolejnych królów scytyjskich.

Pejoratywna nazwa Peucynów & Serbów związana była z historią konkretnego najazdu Scytów który dokonał się ok. 2700 lat wstecz.
W wyniku najazdu ówczesne 28 letnie panowanie Scytów nad Azją, dla nich samych skończyło się tragiczną utratą władzy w ojczyźnie w wyniku zdrady ich żon, można w ich usprawiedliwieniu nawet powiedzieć porzuconych żon, które pobrały sobie sługi za mężów i synowie owych przejęli władzę w kraju. Potem mamy na zachód od Horynia(Gerrosu-Gorynia) Peucynów którzy noszą tę pejoratywną nazwę Bastarnów (bękartów), to dalsza część tej samej historii.

Lugii więc są jakąś akcją rekolonizacyjną zdobywczą Gerrosów( Peucynów) na Połabiu po VI wieku p.n.e  do I wieku p.n.e. czyli mamy całkiem jasny fragment naszej historii.

Oczywiście z nazwą Serbowie (Srebrowie Veneci-niebiescy, Szczerbowie)  jest związanych więcej słów szczerba od skaryfikacji twarzy, srebro od pica srebrnej wody (by uzyskać niebieską skórę), węgierskie sirba-mogiła, niemieckie stirben (umierać-umarlak).

Są to właśnie te sztuczki magiczne wojenne wspominane, ale szczegółowo nieopisane przez Tacyta czy Masudiego, mające wywoływać u wrogów trwogę, na prawdę nie trzeba być geniuszem, by się ich/tego domyślić.

ps.

Jest takie zdanie z Kadłubka jest ono całkowicie niechronologiczne, choćby dlatego, że nazwa Bastarnów jest starożytna, a Polaków bardziej współczesna, czyli wcześniej powinni walczyć z Bastarnami, tylko czy tak to napisał Kadłubek, czy ktoś to co on napisał, bezsensownie poprzekręcał.

«Dakowie źle walczyli najpierw Polakami, potem z Bastarnami, pokarani zostali za gnuśność. Udając się spać, musieli z rozkazu królewskiego kłaść głowy na miejscu nóg i posługiwać żonom tak długo, jak one przedtem posługiwały mężom, dopóki by nie zmyli hańby…»

Bowiem jeśli te zdanie będzie brzmiało tak;

«Dakowie źle walczyli z Polakami, wtedy (zwanymi)  Bastarnami, pokarani zostali za gnuśność. Udając się spać, musieli z rozkazu królewskiego kłaść głowy na miejscu nóg i posługiwać żonom tak długo, jak one przedtem posługiwały mężom, dopóki by nie zmyli hańby…»

To wszystko się będzie zgadzało geograficznie i historycznie i mamy potwierdzenie identyfikacji Peucynów (Bastarnów) jako Polaków przez Kadłubka, mamy karę jako skutek za jedną starożytną wojnę, a nie jakieś różne wojny z różnych epok.

«Dakowie są potomkami Getów. Kiedy ci ostatni pod wodzą króla Orolesa ospale walczyli z Bastarnami, król, aby ukarać ich lenistwo, nakazał im podczas snu kłaść głowy w miejscu nóg i usługiwać swym żonom, które dotąd zwykły im świadczyć posługi. I niewcześniej zmienił tę karę, zanim męstwem nie zmazali hańby, jaką ściągnęli na siebie w czasie wojny.»(MAREK JUNIANUS JUSTYNIUS)

Co więcej Długosz twierdził, że Polacy w starożytności nazywali się Reginami, oraz, że Podole było od starożytności etnicznie polskie, a dopiero później przybyli tam Rusini. Czyli nie wprost ale pośrednio pisze to samo co Kadłubek, czyli identyfikuje Peucynów (Bastarnów) jako Polaków i dodatkowo nazwa ich Reginami, co znów potwierdza, że Peucyni to Scytowie Królewscy, a Polska to w starożytności kraj Scytów Królewskich.

Tu mamy mapę kultury archeologicznej z tych czasów od II wieku p.n.e. do V wieku n.e. włącznie, Podole dokładnie jak pisał to Długosz było związane z Polską.

ps. dopisek wyjaśniający wątpliwości 15.05.2018

W komentarzach pojawiły się wątpliwości co do identyfikacji pasma gór Askiburgionu z Sudetami, nie jest to identyfikacja oparta na widzimisię, tylko na podobieństwie arytmetycznym i geometrycznym rozległość 5 południków i na ukos na półtora równoleżnika czyli  na mapie linia na 300km, oraz wiedzy, że było wiele arytmetycznych map o różnych południkach zero, oraz na tym, że Ptolemeusz popełnił jeszcze inny błąd czyli szacował odległość miedzy równoleżnikami na ok 80km, czyli ok 30km za mało.

http://phavi.umcs.pl/at/attachments/2016/0708/103742-czerny-dawne-mapy-07-07-low-res.pdf

Jeśli przyjmiemy, że południkiem zero dla Askiburgionu jest wyspa São Miguel 25°27′ na zachód od Greenwich (wyżej jest błąd mówiący o 20° na zachód od Greenwich), to jest to o 6° na wschód od południka 0° Flores, i o tyle przesuwając Askiburgion znajdzie się te pasmo o stopień czy dwa dokładnie nad Sudetami, ten stopień dwa, to wynik zbyt małych odległości między 80km południkami Ptolemeusza, czyli za dużej liczby jego południków, Sudety na poniższej mapie to wynik z południka 0° Ferro (Hierro), jeszcze 7° czyli razem 13° na wschód od południka 0° Flores.

Praktycznie licznie od innych południków 0° na wschód od południka 0° Flores powoduje, przesunięcie punktów geograficznych na zachód na siatce współrzędnych południków Flores, odwrotnie by usunąć te błędy, trzeba dodać te brakujące południki 6° czy 13°, jest jeszcze południk Boa Visty 22°48′ na zachód od Greenwich, czyli 8° na wschód od południka 0° Flores. Ptolemeusz nie wymyślił sobie tego południka tylko wziął z map arytmetycznych antycznych Wenedów, góry Wenedów i góra Peukion (Święta Pełka*) są bardzo dokładnie umieszczone na tych mapach, dowodzi to tego, że to Wendowie i Peucynowie wyliczyli te odległości.

Peukion (Święta Pełka*) pełgać – pałać «świecić jasno, roztaczać blask, ciepło» góra świętego ognia (ogień pełga na kominku).

https://pl.wikipedia.org/wiki/El_Hierro

Co do identyfikacji armii zmarłych Didunów, Manimów (Omanów), Helizjów(Elizjów), z Serbami (węg. sirba grób) Chrobatami (hrob-grób), Gerrosami (kraina kurhanów królewskich), to wynika to też z Herodota gerros-heros, gerusja – rada starców  i Masudiego.

„Tworzą liczne narody. Między nimi jest jeden naród, przy którym od dawna, od samego początku była władza; jego król zwał się Madżak. z królem „Madżak” na czele, panowali od wieków nad resztą Słowian, czczeni przed innymi jako szczep ‘krwi najczystszej i zasług największych„, to ta sama historia.

No kto jest „czczeni przed innymi” no bohaterowie – herosi narodowi.

 

Dodaję jeszcze mapę z górami  Meliboken – Smolnymi (Harz)  Sarmackimi i Dunajem.

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na „Suma wiedzy Mogilanie, Lugii – Diduni – Dziadoszanie Serbowie

  1. Kto wreszczie napisze JAKO TAKO – ODROBINĘ – ZWARTĄ historię ziem pomiędzy:
    – Łabą, Odrą, Wisłą, Bugiem, Dunajem, Donem…
    – Bałtykiem, Sudetami, Karpatami…
    historię Ariów, Suevów, Peucynów, Wenetów, Wendów, Scytów, Sarmatów, Lachów-Lechitów, Polachów…
    CHRONOLOGICZNĄ HISTORIĘ naszych PRAOJCÓW!!
    CHRONOLOGICZNĄ HISTORIĘ proto-Słowian, pra-Słowian, Słowian – naszych PRAOJCÓW…

    Kto ZBIERZE te setki, dziesiątki (męczących dla osób z obrzeża nurtu tzw. „turbosłaowian”), często wzajemnie sprzecznych i wykluczajacych się – WYCINKOWYCH i FRAGMENTARYCZNYCH – ciagle tylko – HIPOTEZ lub ZALEDWIE subiektywnych OPINII?
    Kto ODWAŻY SIĘ WRESZCIE NA CAŁOŚCIOWY NOWY opis historii np. w okresie 5000-3000 p.n.e. – 1319 r. n.e. (Akt Jedności Państwa uchwalony 20 stycznia 1319 w Krakowie przez Władysława Łokietka) posługując się:
    – poznanymi i upowszechnionymi badaniami genetycznymi dla rodów R1a1, I2, Rib1, I1 z okresu 2005-2018,
    – najnowszymi odkryciami archeologicznymi dokonanymi m.in. w Polsce oraz pomiedzy Łabą i Odrą (np. Bronocice/5600 BT/1975, Maszkowice/3750 BT/2016-17, Tollense/3250 BT/2015, Chotyniec//2800 BT/2017, Sława/1000-2000 kurhanów na obszarze 100km2/2018…)
    – najnowszymi odkryciami paleo-archeo-genetycznymi dokonanymi m.in. w Polsce w latach 2000-2018 (trzeba PILNIE zrobić inwentaryzację odkryć szczatków ludzkich aby dokonać całościowych/pełnych badań genetycznych: jest mnóstwo lokalnych odkryć, które NIEPROFESJONALNIE pilotowały/pilotują mniejsze lub wieksze muzea regionalne),
    – zapiskami starożytnych historyków i geografów (greckich, rzymskich, arabskich),
    – zapiskami kronikarzy VIII-XVI w. (zachodnich, wschodnich, polskich),
    – pracami badaczy (historyków) polskich z okresu XVI-XIX w oraz historyków i archeologów z okresu 1890-1939 oraz archeologów z okresu 1945-1970,
    – pracami lingwistów (XX-XXI w)., w tym niezależnych badaczy pisma starosłowiańskiego, runicznego,
    – dostępnymi mapami z okresu: starożytność – XIX w./I połowa XX w.,
    – mapami, rysunkami, schematami własnymi dla ZOBRAZOWANIA historii okresu 5000-3000 p.n.e. – 1319 r. n.e/1415 r. n.e.,
    – słowiańskimi mitami, bajami, legendami: polskimi, czeskimi, ukraińskimi, białoruskimi, ruskimi…
    – artefaktami (dokumentacja w postaci zdjęć, map lub rysunków jak robił to np. T.Wolański)

    Może trzeba wreszcie JEDNOŚCI ŚRODOWISKA NIEZALEŻNYCH badaczy i WSPÓLNIE, dzieląc się pracą (specjalizacjami) opracować:
    – ENCYKLOPEDIĘ (ENCYKLOPEDIA LECHICKA/LECHITY)
    oraz równolegle
    NOWY PODRĘCZNIK HISTORII POLSKI LECHICKIEJ (do roku 1319 lub do 1410, a dokładnie do 15 lipca 1415 r. kiedy to Władysław Jegiełło ustanowił Dzień Oręża Polskiego jako święto po wielkim zwycięstwie odniesionym pod Grunwaldem).

  2. vranvelkrut pisze:

    Przepraszam te dwa, a w zasadzie jeden komentarz pod dwoma wpisami, wpadły do spamu, prawdopodobnie z powodu sformatowania tekstu (cyfry,–/, wielkie litery), dopiero je tam zauważyłem.

    „Kto wreszczie napisze JAKO TAKO – ODROBINĘ – ZWARTĄ historię ziem”

    To jest trudna sprawa, wszystko jest w proszku, porozrzucane po różnych tekstach, w których jest masa błędów, błędnych tłumaczeń, nielogicznych interpretacji, nie ma też jakichś monografii kultur archeologicznych z danymi demograficznymi, jakie było zaludnienie w jakim czasie, co jest dość istotne.

    Różnie lokalne odkrycia potwierdzają bardzo duże zasiedlenie (gęstość zaludnienia) Polski z czasów „przeworska” była to populacja wielomilionowa, co obaliłoby bardzo wiele bajek.

    „- Mieliśmy świadomość istnienia tutaj osadnictwa z okresu rzymskiego. Jednak zaskoczeniem dla nas jest skala tego osadnictwa. Praktycznie na każdym wzniesieniu natrafiamy na ślady osad z okresu II-IV wieku naszej ery – mówi Mirosław Mazurek, szef jednej z ekip.

    – To znaczy, że bardzo prężnie rozwijało się tutaj osadnictwo tzw. kultury przeworskiej, która wkraczała wówczas w ten właśnie pagórkowaty teren odsunięty od doliny Sanu – tłumaczy Piotr Kotowicz. Świadczy to o tym, że było tutaj na tyle gęste zaludnienie, że osadnicy wybierali mniej korzystne z ich punktu widzenia tereny, nieco oddalone od szlaku komunikacyjnego, od cieków wodnych. Badania potwierdzają, że osady były duże. – ”

    To na pewno jest bardzo korzystna dla tej sprawy propozycja.

    „Może trzeba wreszcie JEDNOŚCI ŚRODOWISKA NIEZALEŻNYCH badaczy i WSPÓLNIE, dzieląc się pracą (specjalizacjami) opracować”

    Niestety każdy prowadzi jakieś własne projekty pomijając różne sprawy osobiste i zawodowe. Co do publicznych projektów to zamierzam poza napisaniem jeszcze trzech tekstów na ten blog pod roboczymi tytułami „Ukryte Zakazane Królestwo”, „Depozyty Królestwa Północy”, oraz „Natura a Tożsamość Bogów”, może jeszcze paru tekstów, potem zamierzam się skupić na napisaniu tego https://vranovie.wordpress.com/2016/11/23/rok-1921-wojna-ispoliona-1927-1939-etiuda-podolska/

    • mk pisze:

      Co do depozytów, to koło Lądka jest zamek Karpień (czarny pień, a może czarny pan?) o którym legenda głosi, że został wybudowany przez ‚Chorwatów’ no i oczywiście że jest tam ukryty skarb. Co ciekawe to chyba jedna z niewielu, jak nie jedyna w Polsce prawdziwie górska twierdza, bo większość zamków stoi na łatwo dostępnych wzgórzach, a ten jest dość wysoko w górach. Może blisko 800m npm nie robi jakiegoś ogromnego wrażenia, ale to jest około 500 metrów nad Lądkiem. Tak mnie też zastanawia od czego naprawdę pochodzi nazwa Nysa, może od Nyj-sa, wywodzenie od niski/niż brzmi trochę dziwnie. Nysa Kłodzka spływa z tego samego masywu co Morawa, więc jakby jest dla Morawy bliźniaczą rzeką, tylko płynąca na północ.

  3. Puscetus pisze:

    No, jest to dyskusyjne, że w ogóle Askiburgion ma jakąś rozciągłość, moim zdaniem las Semanus i Askiburgion są potraktowane razem i ta rozciągłość dotyczy lasu Semanus.

  4. Pingback: Okiem Vrana: Suma wiedzy Mogilanie, Lugii – Diduni – Dziadoszanie Serbowie | Białczyński

  5. czytacz pisze:

    Cały ten wpis jest jakimś nieporozumieniem. Askuburgion to nie żadne Sudety, tylko góry w południowych Czechach. Mugilones to nie żadni Mogilianie, a Diduni to nie żadni Dziadoszanie. Jak chcecie tworzyć podręczniki historii lechickiej, skoro każdy klocek z tej waszej układanki jest wsadzony na słowo honoru. Czego się nie tknąc, wszystko wam się sypie.

    • Puscetus pisze:

      Askiburgion w południowych Czechach? Jeszcze gorzej. Askiburgion to wzgórza Asse w środkowych Niemczech.

      • mk pisze:

        No z pewnością geografowie i historycy piszący o odległych krainach zauważyliby parę pagórków o wysokości 200m… Może jeszcze coś pisali o Wzgórzach Dylewskich, albo Wzgórzach Trzebnickich?

      • Puscetus pisze:

        Oczywiście, że zauważyli bo leżą w miejscu które daje geograficzną orientację. Poza tym spełnia warunek, że jest na północ od Melibocus (Harz), które jest na północ od Sudeti (Rudawy). Wg lokalnych legend nazwa wzgórz pochodzi od osi, czyli można wnioskować że jest istotnym centrum okolicy wokół którego wszystko „się kręci”. Las Semanus (Las Ziemianny? czyli bogini ziemi inaczej zwanej Vertą błędnie zapisanej jako Nerta przez Tacyta) nazwą nawiązuje do Semnonów. Jeśli Asciburgius to Asse, Semnoni są właśnie w rozciągłości tego lasu. Ludy sąsiadujące z Ośko-burgiem to Diduni – Obodrzyce i Drzewianie oraz Corconti – Lipianie. Chaerusci et Camavi (Czerwiszcze i Żarowianie) są niedaleko Łaby i Melibocus, Na wschód od Żarowian – Baenochaemae – Bele Ziem nad Łabą. Nad nimi Batini – Bytyńcy.

        Herodot już zapisał Dregowiczów jako Neurów, uważam że słowiańskie plemiona swoje miejsce i nazwy mają z dawien dawna starożytne.

  6. vranvelkrut pisze:

    Panowie identyfikacja Askiburgionu z Sudetami wynika z postrzegania arytmetycznego i geometrycznego, a nie z widzimisię opartego na jakimś skojarzeniu, wyżej to wyjaśniłem w nowelizacji „dopisek wyjaśniający wątpliwości 15.05.2018”

    • Puscetus pisze:

      Z jednej strony uznaje Pan że ujście Suevus (39*30E 56*00N) to ujście Łaby, z drugiej strony Asciburgius (początek: 39*00E 54*00N) którego początek u Ptolemeusza jest całkiem blisko ujścia Suevus, ma być bardzo daleko ujścia Łaby, w Sudetach.
      Używa Pan dla Asciburgius innego południka, natomiast dla gór Peuce używa Pan tego samego południka co dla Suevus.
      Ja po prostu używam tego samego południka dla tych 3 lokacji. Błąd dla Asciburgius od wzgórz Asse jest mały (1,5 stopień na zachód)
      Są inne zależności które muszą zostać zachowane i wpływają na rozmieszczenie plemion: Corconti muszą być między Asciburgius a Albis, Diduni muszą sięgać do Asciburgius, Diduni z kolei muszą być częścią Lugi, z których Lugi Buri sięgają Vistuli, która przy południku Flores jest Odrą. Ja myślę, że chodziło o Odrę tylko Ptolemeusz pomylił nazwy. Z tego względu utożsamiam Lugi z Lutykami.
      Pasmo z Tacyta oddzielające Suevię od Lygiów jest moim zdaniem błędem opartym o Asciburgius rozumianym jako pasmo górskie a nie las Semanus.

      • vranvelkrut pisze:

        Jeśli dobrze pamiętam to jest ta interpretacja?

        To jest punktowa interpretacja, jako góry, nie wyjaśnia ona rozległości Asciburgionu na 300km. Nazwę Corconti można wiązać z Karkonoszami, nie jestem jakoś szczególnie przywiązany do swoich interpretacji ale wyjaśniają one wielkość pasma górskiego, Góry Smolne (Meliboken) są za rozległe faktycznie mają tylko wielkość jednego stopnia ok 60km (tyle co zaznaczone na czerwone) też można to wytłumaczyć tym, że dwie koordynaty są z różnych tablic, przy różnych południkach 0°, odległych od siebie o 4°.
        Co do Lasu Semanus to u Ptolemeusza jest poniżej gór Meliboken, czyli powinien być od nich na południe.

        ps. „Dodaję jeszcze mapę z naniesionymi górami Meliboken – Smolnymi (Harz) Sarmackimi i Dunajem.” itd.

  7. Puscetus pisze:

    Jeśli przyjmiemy że Asciburgion to te same góry, które u Tacyta oddzielają Suevię od Lygii, i że są to Sudety to zrobi się tłok na ziemiach Polskich, gdzie wiele plemion z Sarmacji Ptolemeusza będzie musiało być na tych samych ziemiach co Lugi, a na Połabiu będą pustki. (a to choćby dlatego że Peucyni powinni być przy górach Peuce/Świętokrzyskie, które są na zachód od Wisły) No i Ruticlei wypadną na Pomorzu polskim, a na tym miejscu powinni być Venedae i góry Venedici.

    Semanus poniżej Melibocus: ὑφ’ znaczy poniżej, obok albo przy. Według mnie tutaj powinno być obok i tam gdzie Semnoni. W ogóle trzeba zwracać uwagę na to „poniżej” u Ptolemeusza bo ktoś nierozgarnięty mógłby powiedzieć, że Galindowie są poniżej Venedae. Są niedaleko, nie poniżej.

    Ja bym dał Harzowi całe dwa stopnie. Melibocus jest o jakiś 1 stopień za bardzo na zachód a Sudeti o 2. W każdym razie można uznać, że chodzi o Harz i Rudawy.

    Moje tłumaczenie nazw plemion opiera się na astrologii. Korkontów jako Lipian tłumaczę tak: Karkinos to rak po grecku (karka w sanskrycie), lipiec jest powiązany ze znakiem raka. Diduni nawiązują do bliźniąt, uważam, że Obo-Drzyce i Naha-Narwali opisują swą nazwą główną astrologiczną cechę bliźniąt nerwowość/rozdrażnienie.

  8. vranvelkrut pisze:

    Co do Karkonoszy to jest legenda, że to góry Olbrzymów Karko-noszy, dla mnie to coś jak Atlas, niemiecka kalka nazwy polskiej to Bergrisy (Rise-olbrzym).
    Jak już napisałem co do Harzu – Melibocus to raczej jedna współrzędna jakiegoś ich szczytu, może Brockenu (10°40′), a może Auf dem Acker(10°26′), przy różnym południku 0° raz wyspy Boa Visty(22°48′) drugi to wyspy São Miguel 0°(25°27′), góry Peukion czy Wenedów mają jedną pozycję punktową z dwóch współrzędnych.
    Odległość miedzy 1 stopniem południków na równoleżniku Harzu (Seesen-Halberstaddt) to 69,2 km, a Harz ma może maksymalnie 90km ale na ukos, a nie równolegle do równoleżnika.

    Generalnie nie wyliczałem wszystkich punktów, to dużo liczenia, wyliczyłem tylko mnie bardziej interesujące, ale chodzi o to, że nauka Ptolemeusza czy w średniowieczu, a nawet do XVII-XVIII wieku, tylko korzystała z dość dokładnej wiedzy starożytnej ale błędami ją zniekształcała.
    Południk 0° Flores znalazłem u Willema Jaszoona Blaeu on dla Polski już miał pomyłkę południkową ok 1,5 stopnia, a dla Moskwy z 7-8 stopni, czyli on tylko modyfikował starożytne mapy, dodał Moskwę ale nie potrafił wyliczyć jej położenia.

    Podobnie w Atlasie Katalońskim mamy terytorialnie południkowo napuchniętą Polskę, ale malutkie Niemcy, to przeróbka Ptolemusza, ale oni w XIV wieku wiedzieli, że za Łabą są Odra, Wisła czy Polacy, to nie przypadek, że wszystkich Europejczyków z Północy w tamtym czasie nazywano w Portugalii czy Hiszpanii, Polakami, po prostu mieli takie mapy.

  9. mk pisze:

    Taka ciekawostka, o której się właśnie dowiedziałem i sprawdziłem tak dla potwierdzenia – Jeszcze na początku XX wieku imigranci z Małopolski w USA deklarowali swoją narodowość jako… ‚białochorwacką’! Widać dopiero powszechna ‚edukacja’ zatarła prawdziwą tożsamość.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s