Antypolonizm od neohitlerowców do niemieckich Żydów.

Niedawno przetoczyła się afera z jakimiś półgłówkami  koło Wodzisławia Śląskiego obchodzącymi urodziny Hitlera, trudno pojąć jak można w jednym zdaniu być polskim patriotą, a tym bardziej nacjonalistą i czynić honory Hitlerowi, ale takich debili można w Polsce znaleźć, nie wiem czy to bardziej nie prowokatorzy, bo jedynie to co można odczuwać w wyniku ich działalności to wstyd.

By było zabawniej Hitler był jak wiadomo z badań genetycznych w dużym % Żydem.

http://prawy.pl/3529-izraelski-dziennik-haaretz-testy-dna-ujawniaja-zydowskie-i-afrykanskie-korzenie-hitlera/

„Na podstawie badań genetycznych w grupach chromosomów wskazujących na etniczne pochodzenie zwanych haplogrupami. Dominująca u Hitlera haplogrupa E1b1b1 jest bardzo rzadka u mieszkańców Europy zachodniej. Występuje u 25% Greków i Sycylijczyków najpewniej pochodzących z Afryki. Zaś najczęstsza jest u mieszkańców Afryki północnej – występuje wśród 80% populacji Berberów z Maroka, Algierii i Tunezji. Posiadają ją też Somalijczycy. Druga charakterystyczna haplogrupa genów Hitlera należy do Żydów aszkenazyjskich.”

Czyli jest to działalność antypolska gdybym był sędzią, to prostu dostaliby maksymalną karę z  „Art. 133. Znieważenie Narodu lub Rzeczpospolitej Polskiej”, i nie ma co tu więcej komentować.

Ale wybuchła nowa afera tym razem z drugiej strony, słuszna walka z terminem „polskie obozy zagłady” została umocowana w prawie, nowym artykułem.

Art. 55a. 1. Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie określone w art. 6 Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego załączonej do Porozumienia międzynarodowego w przedmiocie ścigania i karania głównych przestępców wojennych Osi Europejskiej, podpisanego w Londynie dnia 8 sierpnia 1945 r. (Dz. U. z 1947 r. poz. 367) lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega karze grzywny lub karze pozbawienia wolności do lat 3. Wyrok jest podawany do publicznej wiadomości

„Art. 55a. 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie, podlega karze grzywny lub karze ograniczenia wolności. 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w ust. 1 i 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej lub naukowej.

Tym razem kociokwiku dostały środowiska żydowskie, pewnym kulminacyjnym punktem było pytanie niejakiego Ronena Bergmana który przy okazji sprzedał jakąś niedorzeczną historyjkę o swojej 5 letniej mamusi, w każdym bądź razie historyjką niedorzecznie opowiedzianą. Padło stwierdzenie, że mamusia po niemiecku to owszem będzie mówić ale nie po polsku, bo w domyśle Polacy byli gorsi od Niemców.

Czyli facet noszący niemieckie nazwisko, pracujący też dla niemieckich gazet („Frankfurter Allgemeine Zeitung” czy „Sueddeutsche Zeitung”.), rozgrzeszył Niemców którzy mordowali Żydów, a nienawiść skierował do Polaków którzy Żydów tylko wydawali, wydać a zamordować, to jest jednak całkiem co innego.

Nasz błąd polega na tym, że błędnie mówimy o Polskich Żydach, a takich było dość mało niżej pisze się w linku o 15%  populacji Żydów w Polsce, których można uznać, za Żydów Polskich…

„Aleksander Graf Pruszyński w jednej ze swych publikacji dotyczącej stosunków polsko – żydowskich pisał: „Ówcześni Żydzi w Polsce niewiele przypominali obecnych. Żyli praktycznie między swoimi w stworzonych przez siebie gettach. Mówili językiem „jidysz” odmiennym od polskiego,, inaczej się ubierali, mieli inny typ fizyczny. Tylko ok. 15% było zasymilowanych, mówiło dobrze po polsku i miało polskich przyjaciół ,którzy mogli im pomóc skryć się przed Niemcami”. C. Lukas (op. cit.) cytuje jednego z Polaków pomagającemu w ukrywaniu Żydów: Czy wyobrażacie sobie jak trudno było uratować kogoś, kto miał semickie rysy twarzy? Trzeba było ich trzymać w ukryciu cały czas…”

https://wolna-polska.pl/zydowska-nienawisc-do-polski-i-polakow

Ale z danych o języku ojczystym, można uznać, że takich spolonizowanych Żydów było jeszcze mniej.

„Dane z ostatniego i jedynego spisu powszechnego przeprowadzonego w niepodległej Polsce przed Zagładą w 1931 r. podają, że jidysz był językiem ojczystym dla 79,9% (2,489,034) polskich Żydów język polski – 11,9% (371,821), a język hebrajski 7,9% (243,539).”

…a skoro ojczyzną jidisz tajcz były południowe Niemcy to 80% Żydów deklarowało taką ojczyznę, to taka była ich ojczyzna, i nie byli to polscy Żydzi tylko niemieccy Żydzi w Polsce. Pisze się, że tak duża liczba Żydów w Polsce to efekt polityki caratu po powstaniu styczniowym, konfiskat polskich majątków które Żydzi przejmowali kolaborując z zaborcą, podobnie było w Niemczech i w ich zaborze, znane jest Bismarka „Po cóż innego stworzył Bóg Żydów polskich, jak nie po to by byli naszymi szpiegami?”.

Trzeba odciąć pępowinę 80%-90% Żydów w Polsce było niemieckimi Żydami których ojczyzną byli Niemcy, nie są to żadni nasi bracia, rodacy, zwłaszcza, że judaizm nie jest narodowością tylko religią, każdy może przejść na judaizm, trzeba się tylko udać do rabina, więc są też tylko współwyznawcami wyznawców judaizmu w Polsce, to bardzie sekta religijna niż naród, choć pewnie typów semickich jest w niej sporo.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Konwersja_na_judaizm

„Konwersja na judaizm (hebr. gijur) – proces przejścia na judaizm i przyjęcia człowieka do narodu żydowskiego. Możliwa jest ona we wszystkich nurtach judaizmu dla wszystkich ludzi, niezależnie od pochodzenia i rasy, dlatego za Żydów uważa się także konwertytów i potomków dawnych konwertytów rasy czarnej, żółtej oraz Indian. Konwersja na judaizm jest czymś w rodzaju naturalizacji.”

I takim żydem niemieckim jest w/w pracującym (kolaborującym) na rzecz wybielenia Niemiec jest Bergman, w roku 1600-1700, było ok 2,5% Żydów w Polsce, dopiero po zaborach ta liczba gwałtownie zaczęła rosnąć był to wynik polityki zaborców, zwalczających Polskę, owi niemieccy koloniści mieli Polskę osłabić, kolaboracja tych Żydów z zaborcami jest znana, a nawet była dość perfidna.

„Józef Ignacy Kraszewski w swej powieści „Żyd” przytoczył ich tok rozumowania: …w powietrzu czuć proch ale dla nas to nic złego…chłop polski nie lubi nas, wiemy o tym, ale chłop jest głupi – nie boimy się go. O szlachtę głównie nam idzie. Wmiesza się ona przez sam punkt honoru w awanturę, pójdzie do lasu, na krwawe pole, za co ją rząd ukarze, zniszczy, wytępi, wydusi, wywłaszczy, a wówczas dla nas droga otwarta…
Wobec takiej filozofii nie dziwi, że wielu bogatych Żydów sprzyjało wybuchowi powstania. Jednym z nich był znany przyjaciel powstańców Kronnenberg. A.L. Szcześniak w pracy „Judeopolonia” wspomina, że wyasygnował on na cele powstańcze 1 mln. złotych rubli. Kierownictwo powstania przeznaczyło je na zakup broni w Anglii (pewnie u angielskich Żydów). Inny Żyd Tugenhold, szpieg rosyjski zdradził Rosjanom szlaki przerzutu tej broni, tak że duża jej część dostała się w ręce rosyjskie. Po zgnieceniu powstania Kronnenberg został odznaczony przez cara najwyższym orderem i przyznał mu szlachectwo.

Niemieccy Żydzi w antypolskiej akcji i to nie od wczoraj, wielką rolę odegrali też,  Żydzi w eksterminacji polskiej ludności na kresach, za Bugiem do Dniepru mieszkało 11 milionów Polaków, co najmniej kilka milionów zostało często w okrutny sposób zamordowanych, zagłodzonych, „białe krematoria”, podczas różnych akcji sowietów i w mniejszej części banderowców.

ps. nie lubię tych tematów, ale trudno milczeć gdy owe stają się głównym tematem na lata.

ps.2 www.focus.pl/artykul/jak-polacy-stworzyli-izrael

…kończąc tematy „żydowskie” byli Żydzi do rzeczy, jak Żabotyński z którymi można było coś zrobić, moi ideowi poprzednicy jak Apoloniusz Zarychta (pogańska zadruga i geograf) się  z nimi dogadywali (Zarychta jako przedwojenny szef departamentu emigracyjnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej koordynował supertajny plan pomocy Żydom walczącym o powstanie państwa Izrael).

Z lewakami żydowskimi „piepszącymi” od rzeczy o rasizmie i antysemityzmie oraz czytaczami tory się nie da rozmawiać.

Gdyby w II RP rządzili jacyś radykalni antysemici i na siłę ich wywalili gdzieś na Madagaskar, bo takie opcje były, nie było by dziś gadania o zagładzie wyszło by to Żydom nie tylko na zdrowie ale i na życie, tylko czy oni wtedy mieliby tego świadomość.

Szkoda,  że przed 1939 rokiem zbrakło sprytu i determinacji, bo środki i szanse na to były, do uzyskania zamorskiej koloni dla Polski wtedy wojna nie byłaby dla nas tak tragiczna w skutkach, bo mielibyśmy refugium  gdzie moglibyśmy przechować własną krew której z braku takiej ziemi azylu, wiele się po świecie zmarnowało. Rządy głupców to nic nowego.

„– Po co nam ten Madagaskar? – pytał minister skarbu Kwiatkowski Apoloniusza Zarychtę, gdy ten wnioskował o fundusze na zakup ziemi.

– Żebyśmy wszyscy mieli się gdzie podziać – odpowiedział urzędnik, który po latach, już w Belo Horizonte, napisał w jednym listów do Benjamina Gepnera takie oto słowa: „przypomniałem sobie o tej rozmowie we wrześniu 1939 roku w Rumunii, gdy spotkałem Kwiatkowskiego, odpoczywającego w przydrożnym rowie”.”

 

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s