Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).

Mamy w koordynatach miedzy Renem, a Odrą, Wisłą, a nawet nad Dniestrem około 100 miast w 4 strefach (po ok 20 pas nadmorski, niżej 30 środek 30 do 20 przy Dunaju) od Morza do Dunaju, czyli średnie odległości między miastami z północy na południe to 175km-187km (700-750km). Od 56° do 47° (9*84km).

Zachód od 28° do Wschód 45° to ok 1100km, (Amsterdam(Hol) – Kraków, w linii prostej 1078 km) czyli średnio 37km-55km, czyli nie jest to za gęsto, bo odległości między miastami to średnio ok 100km, a jeden km to ok 1′(minuty 1/60 1°), czyli były to albo duże miasta, albo strategiczne czy ważne polityczne, takie są trzy miasta nadrzeczne w węzłowych punktach Kraków, Wrocław, Szczecin.

Obecne koordynaty, dodaję do nich 22°48′ by mieć południk 0° Boa Visty:
Krakowa (50°03′ N południk 19°56′ + 22°48′ Boa Visty ok 42°44′).
Wrocławia (51°06N południk 17°01′ + 22°48′ Boa Visty ok 39° 49′).
Szczecina (53°26’N południk 14°32′ + 22°48′ Boa Visty ok 37° 20′).

Z arytmetyki wychodzi, że Kraków to Carrodunum południk błąd o 4′ czyli 4km 42°40′ (rw. 51°30 lub 50°30′ równoleżnik jest niepewny, ale to trzecia strefa od góry, prawidłowo powino być 50°03′), jest to częsta spotykana identyfikacja Krakowa.

Wrocław to Hegitmatia południk 39°40′ (rw. 51°) błędy są o kilka kilometrów (Hegitmatia wygląda na grekę podobne w budowie Sauromatia) dość stara etymologia «Jaszczurze Oczy».

(przy tej etymologii pojawia się też etymologia Matiaków i dlaczego nazywamy Niemców Szkopami greckie scop-oko Matiacy, plemię nadreńskie  z czasów Cezara, obie te nazwy są z pochodzenia greckie, być może co do idei podobna jest słowotwórczo nazwa miasta granicznego Oczaków).

Szczecin to Astuia (Αστουια Astouia) południk dokładnie taki sam 37°20′ (rw. 54°30′ tu błąd jest o 1 stopień ale u Ptolemeusza odległość miedzy równoleżnikami jest mniejsza od o ok. 27km, czyli razy 3 daje dodatkowy stopień 84km).

Βουδοργις 40°(rw 50°30′) Voudorgis (dość dokładnie Otmuchów tzn błąd 2 minut ok 2km) 50°28′N 17°10′E( 17°10′+22°48′ Boa Visty = 39°58′).

Nomisterion 39°(rw 51°) … Środa Śląska (51° 09′ południk 16°35’+22°48′ = 39° 23′ błąd ok. rw.15km do połud 20km).

Miasta w strefach dolnych mają dokładne współczesne koordynaty równoleżnika, odległość do morza 56° była raczej wyznaczana na piechotę, i to dzielone było przez równoleżnik o 25% mniejszy, jeśli przeliczymy np Wrocław – Ustka (brzegmorza) faktycznie 387km to mamy 4,6° takich stopni po 84km, (3,48° kiedy jest to normalny rónoleżnik 111km).

Καρροδουνον Karrodounon (pre-Indo-European root *karra meaning “rock”) czyli kamienna twierdza (dunum), pośrednictwo celtyckie.
„Powyżej rzeki Tyras przy Dacji:
(Drugie) Karrodunon 49°30′ 48°40’…” tu dokładnie Kamieniec Podolski (błąd 1 i 2 minut czyli 1-2 kilometrów).

Próba etymologii;

Ηγιτματια (Igytmatia) Hegitmatia Ιλιγματια Iligmatia (hegeisthai „to lead,” Ηγεμονία – igemonía) greka „przywódców oko”.

Αστουια Astouia-Asteia Ostoja (ostaniec-twardziel -> twierdza refugium) stwniem. stet jest też od stać więc Stettin to może tylko tłumaczenie, polska nazwa jest wywodzona od szczytu Szczycin jak Szczytno, znów znaczy w zasadzie to samo czyli skałki-szczyty zwane od stać – ostańce, twardziele (twierdza).

Mugootas to Mogoty czyli po polsku ostańce i twardziele, nie jest to nazwa etniczna tylko bardziej «techniczna» (czyli mamy ciekawe słowa w parach, do ostoje-refugia i twierdze), po białorusku herb ostoja to Астоя, czyli mamy tu i A, jak w nazwie u Ptolemeusza, w sumie greckie polis-miasto i nazwa Polski, też należy do tego typu zbieżności czy Gard-Gardaricy-Słowianie.

(W różnych wersjach odpisów „Geografii” Ptolemeusza mamy zamiennie lud Mogotes lub Burgundowie, ta druga to nazwa łacińska ewidentnie od greckiego burgi-purgi wieże πύργος, mamy tam też Moguntiacum/Mogontiacum czyli Burgundowie nadreńscy związani są z Mogouncją/Mogotą (niem. Mainz) i wieżami strażniczymi rzymskich twierdź nad Renem, na pewno nic nie mają wspólnego z Bornholmem wszystko z „Mogontiacum, stolica rzymskiej prowincji Germania Superior„).

Nomisterion 39°(rw 51°) łacina „nomine sterio” środki nazwa … Środa Śląska.

Βουδοργις 40°(rw 50°30′) Voudorgis Wodra-Bodra gis-ziemia (dokładnie Otmuchów tzn błąd 2 minut ok 2km), tuż za granicą w Czechach są Góry Odrzańskie i miasto Odra.

(Drugie) Karrodunon 49°30′ 48°40’…” tu dokładnie Kamieniec Podolski (błąd 1 i 2 minut). Ta kamienna twierdza uznaje się, że istniała w czasach rzymskich. Καρροδουνον Karrodounon (pre-Indo-European root *karra meaning “rock”) czyli kamienna twierdza (dunum), pośrednictwo celtyckie, owo znajduje się „Powyżej rzeki Tyras przy Dacji:”

Tak wygląda umiejscowienie paru z tych miejscowości na mapie, kontur Polski został przesunięty tak by zgadzał się z południkiem 0° Boa Visty, a nie 0° Flores jak na mapie w wpisie „Starożytna Cywilizacja Polski”, oczywiście jest on bardziej poglądowy niż dokładny, ale w paru miejscach pojawiła się ciekawa zbieżność ujść rzek Odry z Chalusos, a Wisły z Viaduas, dość dokładnie też źródła Łaby zgadzają się z źródłami jej dopływu Orlicy (Kotlina Kłodzka).

wspolrzed2yyf

Na polskim wybrzeżu Bałtyku są tylko dwie wielkie rzeki Odra i Wisła, Chalusos miałby nawet  taką podobną etymologię do polskiego terminu geograficznego odnoga rzeczna – Nogat, halux to paluch koślawy u nogi, Niemcy mają na odnogi rzeczne słowo Fluss’arm rzeki’ramię, czyli jeśli było to starożytne tłumaczenie to starożytnego j. polskiego.

Czyli nazwy Albis, Chalusos, Viaduos byłyby to nazw Łaby, Odry, Wisły w koordynatach z wyspy 0° Boa Visty (Wyspy Zielonego Przylądka).

Nazwy Svebos, Vistulas, Chronos byłyby to nazw Łaby, Odry, Wisły w koordynatach z wyspy 0° Flores (Azory).

Ps.

Wyżej był Szczecin czyli Astuia (53°26’N południk 14°32′ + 22°48′ Boa Visty ok 37° 20′), obok niego mamy pobliskie miasta Alisos i Lakiburgion.

Trochę większa rozdzielczość by zmieścić mniejsze odległości miedzy miastami.

Białogard (54°00′N południk 15°59′E + 22°48′ Boa Visty ok 38°47′).
Lakiburgion 55°35′ południk 39°.
Etymologia nazw jest podobna bo po grecku laki (Λευκό lefkó – burgion ) to biała wieża-gród-miasto.

Nowogard (53°40′N południk 15°07′E + 22°48′ Boa Visty ok 37°55′).
Alisos 55° południk 38°.

Tu nie ma zbieżności nazw ale nazwa Nowogard mogła być nazwą, taką jak nowe miasto które powstało na miejscu czy w pobliżu starego miasta-grodu być może zniszczonego, Alisos to starożytny wariant imienia Aleksander tak jak Alek czy Alicja.

Tak to wygląda poglądowo na mapach, też uderzające geometryczne podobieństwo położenia, błędy nie są większe niż kilka czy kilkanaście kilometrów, miasta nie są obiektami punktowymi tylko raczej rozległymi plamami z granicami odległymi o nawet kilka kilometrów z podziałem na przedmieście, miasto czy zamek-cytadelę, poza tym przy 2000 lat różnicy mogły po prostu w wyniku rozwoju przepełznąć o parę kilometrów, domy były budowane w nowym miejscu na obrzeżach które z czasem stawało się centrum, a w starym centrum niszczały i tereny pod nimi dziczały.

 wspolrzed2yyff

alisoastuia

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).

  1. Pingback: Okiem Vrana: Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków). | Białczyński

  2. Puscetus pisze:

    Myślę, że Germania Ptolemeusza kończy się na Odrze i Nysie łużyckiej (Rzeka ta, mająca źródło w górach sarmackich, Sudetach, nazywa się Sarmaticusem u Gerwazego z Tilbury). Tak samo jest u Tacyta, gdzie Aesti (położeni są przy morzu Suevskim, tym do którego uchodzi Suevus/Łaba), oznaczają Duńczyków, a jego Germania kończy się na Sitonach i ich koloniach. Bałtowie jantaru nie nazywali Glese, można za to posądzać o to mieszkańców Glaesariów. Nie mówili też po bretońsku i nie mieli celtyckiego kultu dzików. Wzmianka z życiorysu Karola Wielkiego może wskazywać że Aesti byli w okolicach Schleswig, a to że Ermanaric miał mądrością zdobyć władzę u Aestów wskazuje, że sam był Aestem i umiał ich przekonać w ich języku, zanim na ich czele dokonał inwazji na ziemie Germanii i Scytii, bo chyba nie chodzi o to, że wykazał się mądrością w pokonywaniu puszcz mazurskich, unikaniu niedźwiedzi i nie czynił żadnych głupstw jak św Wojciech, dzięki czemu wdzięczni Prusowie poddali się jego władzy. Aestii to pewnie późniejsi Eucii/Ascomanni.
    Suiones (Σειδινοὶ Ptolemeusza, Σιβίνοι Strabo) u Tacyta oznaczają Wagirów, a Sitones Szczecinan (Σίδωνες Ptolemeusza, Sittici w Geografie Bawarskim (obejmujący Wenedów)), handlarzy jantarem i ich kolonie. Wyspa na krańcach Germanii u Tacyta, to Uznam. Pliny do Germanii dorzuca jeszcze Peucynów, ale u Tacyta i Ptolemeusza jest to już część Sarmacji. Pomorze polskie oczywiście należy do Wenedów, a nie Rugiów i Lemoviów/Wiązłowian którzy oczywiście mieszkają na swoich wyspach.
    Więc żadna z tych miejscowości nie musi być na terenie polskim. Calissia to może być Köllitsch.

    • Puscetus pisze:

      Napisałem:
      >Aesti (położeni są przy morzu Suevskim, tym do którego uchodzi Suevus/Łaba)
      Zmieniam zdanie, bo w manuskryptach występuje też forma Saevici (obok Suevici). Wskazuje, to na to, że nazwa tego morza wzięła się od góry Saevo którą Pliniusz błędnie umieścił na półwyspie Cymbryjskim.
      https://imgur.com/e1Sh7vV
      Morze Saevskie jest więc lokalnym morzem w pobliżu Danii. Dania jest wg. map antycznych zakrzywiona na wschód, więc jest to takie morze mieszczące się w trójkącie między Danią a brzegiem wagryjskim/obodrzyckim, ograniczone Glaesariami/wyspami duńskimi, nie odnosi się oczywiście do całego Bałtyku.
      Duńscy Aestii są także znani póżniej jako Haestingi – założyli Hastings w Anglii. Prawidłowa lokalizacja Aestów jest ważna bo ten celtycki lud oddzielał germańskie (słowiańskie) ludy od nie-germnańskich (skandynawskich) (Hilleviones nie zaliczeni do GErmanów przez Pliniusza). U Jordanesa mieszkają nad morzem germańskim, a nie nad Oceanem Scytyjskim (jaki będzie przy Bałtach nawet w przypadku gdy weźmiemy Vistulę za rzekę obecnie nazywaną Wisłą – bo wg. Jordanesa Vistula rozdzielała Scytię i Germanię).
      >Calissia to może być Köllitsch.
      Albo po prostu nawiązuje do nazwy greckiej „piękny”. Na pewno nie jest to Kalisz.

  3. Pingback: Ireneusz Ćwirko: O bursztynie i Bursztynowym Szlaku. Cześć pierwsza | Białczyński

  4. Pingback: Ireneusz Ćwirko - Bursztynowy Szlak. Cześć druga | Białczyński

  5. gnago pisze:

    Αστουια Astouia-Asteia Ostoja (ostaniec-twardziel -> twierdza refugium) stwniem. stet jest też od stać więc Stettin to może tylko tłumaczenie, polska nazwa jest wywodzona od szczytu Szczycin jak Szczytno, znów znaczy w zasadzie to samo czyli skałki-szczyty zwane od stać – ostańce, twardziele (twierdza).

    Ongiś szczytem zwano również tarczę stąd, szczytniki osady służebne trudniące się wyrobem tarcz

  6. Puscetus pisze:

    Sorry za wklejanie linków, ale to musi Pan posłuchać. Są to typowe, niebywałe głupoty allochtoniczne. M.in. wg. Parczewskiego Wenedowie Ptolemeusza mają być Bałtami – to ja się pytam co w takim razie z Galindami, Sudinoi, Oveltoi, Ossioi, Karbones, Kareotai, Saloi – zostaną wypchcnięci gdzieś na wschód? Bezmyślność. Gdyby Wenedowie byli na Pomorzu to wtedy te ludy ładnie ułożą się na ziemiach Bałtów – tam gdzie u Ptolemeusza Karbones mają żyć na północ, pojawia się Kurlandia.

  7. vranvelkrut pisze:

    Nie chce mi się oglądać 10 godzin „głupot”, to jest narracja niemiecka od ponad 100 lat, bo jak mam się ustosunkować do twierdzeń, że kultura przeworska (wandalska czyli rzekomo „naukowo” niemiecka), była wspaniała, a potem przyszli prymitywni Słowianie, bez koła garncarskiego.

    Od co najmniej dziesięciu lat wiadomo, że ok 400 roku załamał się klimat nazwa się to „Late Antique Little Ice Age”, Wandale przekroczyli w 406 zamarznięty Ren, a ok 540 roku doszło do głębszej katastrofy klimatycznej, czyli zimy wulkanicznej, ekstremalnych mrozów, czyli załamanie kultury i cywilizacji było z przyczyn całkowicie naturalnych i to w całym świecie, dziś takie twierdzenia jak w pierwszym akapicie, to popis ignorancji, a nawet wprost głupoty, zaczęto budować ziemianki i kominy by przetrwać mrozy, dostosowali się do klimatu, a nie zmienili kulturę, odsunęli osadnictwo od rzek bo lało jak z cebra i rzeki często wylewały i miały wysokie stany itp., itd. Czyli archeologia potwierdza jedynie katastrofę klimatyczną.

    Ostatnio nawet pogłębiono ten temat;
    https://www.sciencemag.org/news/2018/11/why-536-was-worst-year-be-alive
    Nawet mamy coś po polsku.

    https://menway.interia.pl/historia/news-najgorszy-rok-w-historii-ludzkosci-naukowcy-znaja-odpowiedz,nId,3333032

    Dla mnie Wandale jak dla Kadłubka, Długosza i wszystkich w Europie do XV wieku to nazwa Polaków, mająca logiczną kamienną etymologię związaną z naszą wiedzą, religią i historią, zresztą po wpisie o klimacie zrobię wpis o ostatniej epoce z jakąś syntezą od Decapolimu Lapeta włącznie, ma to roboczy tytuł „Ukryte Zakazane Królestwo Północy”.

    Tu hiszpański opis Polski i Wisły z 1404 roku.

    „Vandalor çerca de una grand tierra que dizen Avandalia pornombre de l rio, y las gentes desta Avandalia conquyereron antiguamente el Andaluzia de Espana, y pusieronle su nombre conviene a saber Andaluzia”
    https://babel.hathitrust.org/cgi/pt?id=umn.31951002285114v&view=1up&seq=29

    Wantule – część Doliny Miętusiej (boczna odnoga Doliny Kościeliskiej w Tatrach Zachodnich), pokryta rumowiskiem ogromnych wapiennych bloków skalnych. Nazwa pochodzi od góralskiego słowa wanta – duża skała, blok skalny.
    „Apollodoros z Aten podaje to jako etymologię dla greckiego laos (ludzie), które miało jakoby pochodzić od laas (kamień)” czyli laszek, jak najbardziej mogłoby być greko-ruskim synonimem Lapita-Wandal od kamienia.

    Zresztą już kiedyś pisałem, że Lech to dosłownie król-kamień zresztą związany z kamiennym tronem, czyli Lechici to synonim Lapici czy Wandalowie (s-lawinowie- kamienna lawina z góry świata). Lawina łacina – Labina do Łaby czy Wisły (rzeki kamienne), czy w Avalanche widać jakieś podobieństwo do Avandalia, avalon i kraina gerros scytyjskich kurhanów królewskich, zakazane (odcięte – Al Firak) królestwo zmarłych.

    ps. W XV-XVI wieku języki Słowiańskie i Wandalskie to zresztą synonimy, już dawno pisałem, że Gelimir to słowiańskie imię Delimir, a te Ge’ pewnie czytało się Dzie’, może potem dokładniej sprawdzę te „naukowe wywody” i napiszę wpis „magistrowie ostforschungu II” czyli niemiecka agentura wpływu w polskiej nauce, chociaż obecnie bardziej interesuje mnie gota freda (deszcz lodowaty) niż Goci, zresztą tam wywołany pan Buko twierdził, że kulturowo i genetycznie Goci w Hiszpanii to całkiem co innego niż ci Skandynawii.

    &
    Relacja powołująca się na Greka Dexippusa (210 – 273 AD) twierdzącego, że Kraj Wandali to w zasadzie z rozmiaru imperium, przez które od Oceanu/Bałtyku do granic rzymskich, chodzi tu o granicę w Tracji trzeba podróżować rok, u nas tradycyjnie Wisimira nazwa się go Wizymierzem żeglarzem, i łączy z Wismarem obodryckim miastem nad Bałtykiem.

    „Vandals and Visimar, their king. This Visimar was of the stock of the Asdingi, which is eminent among them and indicates a most warlike descent, as Dexippus the historian relates. He states furthermore that by reason of the great extent of their country they could scarcely come from Ocean to our frontier in a year’s time.”

    olbrzymi kraj Wandali 271 rok

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s